Maciej Scherfchen chętnie pozostałby w Chorzowie. - Kwestie finansowe zmuszają mnie jednak do szukania alternatywnego rozwiązania - wyjaśnia.
- Okienko transferowe zamyka się w wielu europejskich krajach z końcem sierpnia. Wszystko więc może zdarzyć się błyskawicznie, ale i przesunąć w czasie. Jest już za późno, bym mógł trafić do ligi polskiej. Dlatego realny jest jeszcze tylko zagraniczny wyjazd - wyjaśnia Scherfchen.
Działacze w Chorzowie nie ukrywają, że byłoby im niezwykle na rękę, gdyby były piłkarz Arki Gdynia zniknął z ich listy płac. Zawodnik otrzymał wolną rękę w poszukiwaniach nowego pracodawcy. - Ja chciałbym dalej grać w Chorzowie. To wspomniane okoliczności zmuszają mnie do szukania alternatywnego rozwiązania - mówi Scherfchen. - Ja w Ruchu miałem bardzo dobry okres w karierze. Dobrze się tutaj czułem, wygrywaliśmy mecze, wszyscy byli bardzo zadowoleni. Do pewnego momentu... - dodaje.
źródło: Sport / Sportslaski.pl