Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Jagiellonia dała nam lekcję skutecznego futbolu. Na początku gry szybko straciliśmy dwie bramki. To w zasadzie ustawiło mecz. My też mieliśmy trzy-cztery okazje do strzelenia gola, ale nie wykorzystaliśmy ich. Niestety, po zmianie stron znów zaczęliśmy grać, ale to Jagiellonia zdobyła trzecią bramkę. Martwi mnie ta nasza skuteczność, bo gra nie wyglądała aż tak źle, jak sugerowałby to wynik.
Zagraliśmy w samo południe z tego względu, że wieczorem gra Wisła Kraków swój mecz w eliminacjach Ligi Mistrzów. Chciałem to spotaknie zobaczyć na żywo. Mieliśmy pecha, bo pogoda zmieniła się w ciągu ostatnich dwóch dni i było bardzo gorąco. Ale trudno, czasami o takiej porze mecze też trzeba rozgrywać. (rob)
Michał Probierz (trener Jagiellonii):
- Był to dla nas bardzo ważny mecz, bo z ligowym rywalem. Ruch to finalista Pucharu Polski, a więc na pewno nie jest to przypadkowy zespół. Mieliśmy kilka sytuacji i wygraliśmy dzięki temu, że byliśmy skuteczniejsi. Był to ciekawy sparing, bo trzeba przyznać, że Ruch także stworzył sobie kilka okazji. Przy tak upalnej pogodzie gra się trudno. Mamy w swoim zespole kilku nowych zawodników i muszą się oni wkomponować do drużyny.
Do odrobienia tych dziesięciu punktów straty potrzebujemy czterech napastników, dlatego doszedł do nas Remigiusz Jezierski. Działacze Ruchu na pewno chcieli go u siebie zatrzymać, ale udało nam się z nim porozmawiać i dziś jest z nami. (neo)
źródło: Niebiescy.pl