- Kibicowanie Ruchowi mam w genach, swoich podopiecznych zarażam nie tylko uśmiechem, ale również miłością do "Niebieskich" – z radością mówi Jan Kuczek, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych "Uśmiech" z Siemianowic Śląskich. W poniedziałek zaprosił on dzieci ze swojej placówki na trening Ruchu.
» FOTO: "Uśmiech" na treningu Ruchu
Młodzi kibice wraz ze swoimi opiekunami pojawili się na Cichej po godz. 15:30. Na bocznym boisku właśnie rozpoczynał się trening pierwszej drużyny. – Niebiescy gol – skandowali dwaj sympatycy. Jeden z nich zabrał na trening niebieską koszulkę z emblematem Ruchu. – To mój syn, zawsze chodzimy na mecze "Niebieskich". Proszę, oto dowód – z dumą pokazał dwa karnety z zeszłego sezonu prezes Kuczek. Co ciekawe, w przeszłości był on ... działaczem Ruchu. – To było wtedy jak Waldek Fornalik był jeszcze piłkarzem. Cieszę się, że mimo upływu lat, jeszcze mnie pamiętał – uśmiechał się Kuczek.
Jego podopieczni z wielką ochotą oglądali poczynania zawodników. Jeszcze chętniej pozowali do zdjęć. Ku ich wielkiemu zdziwieniu, do fotografii ustawili się obok nich również piłkarze. – Ale super! Z całą drużyną jeszcze nie miałem zdjęcia – cieszył się Artur, który stara się nie opuszczać żadnego meczu u siebie. – Moim idolem jest Wojtek Grzyb. Nawet obiecał mi swoją koszulkę, ale nie było czasu się spotkać – opowiadał chłopak. – Zobacz, to ja i "Grzybek" – szczycił się Artur, pokazując w telefonie komórkowym
zdjęcie, które ściągnął z naszego serwisu
Kolejną niespodzianką dla młodych fanów były pamiątki ufundowane przez klub. Wręczył je rzecznik prasowy, Mariusz Gudebski. – To była dla nas bardzo fajna wyprawa. Na pewno kolejne nasze odwiedziny będą już przy okazji meczu ligowego, bo tak po prawdzie to nie wyobrażam sobie życia bez Ruchu – podsumował prezes Jan Kuczek.
źródło: Niebiescy.pl