Łukasz Janoszka (napastnik Ruchu):
- Boisko w Dankowicach jest trochę wąskie i mieliśmy na początku problemy z rozgrywaniem piłki. Ogólnie zagraliśmy słabo. Na szczęście do rozpoczęcia ligi jeszcze trochę czasu pozostało. Będziemy pracować nad atakiem pozycyjnym i myślę, że powinno być lepiej. Podbeskidzie w pierwszej połowie zagrało agresywnie, grali pressingiem. Mieliśmy z tym problemy. W drugiej zaczęliśmy zagrywać piłki za ich plecy i wtedy nie mogli oni już tak wysoko podchodzić. Cieszę się ze zdobytych bramek. Mam nadzieję, że to podtrzymam i w kolejnych meczach również będę strzelał gole. (rob)
Maciej Sadlok (obrońca Ruchu):
- Trzeba przyznać, że Podbeskidzie to dobrze przygotowana drużyna. Ponadto często grali pressingiem. Bramki straciliśmy po błędach, ale cieszy, że w drugiej połowie udało się nam strzelić dwa gole. Mecz z Górnikiem wyglądał dobrze i chcieliśmy to podtrzymać, ale nie wyszło. Miejmy nadzieję, że jest to trochę spowodowane tymi ciężkimi treningami i w przyszłości będzie lepiej. Może brakuje też troszkę zgrania. Trzeba przede wszystkim wyciągnąć wnioski.
Ciężko mi powiedzieć, gdzie będę grał w nowym sezonie. Ja o tym kompletnie nie myślę. Skupiam się na grze i na sparingach, a co przyniesie życie? Zobaczymy. (neo)
Pavol Balaz (pomocnik Ruchu):
- Nie jestem zadowolony z tego sparingu. Druga połowa była trochę lepsza, ale łącznie straciliśmy aż trzy bramki. Byłoby lepiej, gdybyśmy postawili kropkę nad "i" i wygrali ten mecz. Do ligi jeszcze trzy tygodnie i mam nadzieję, że wiele się w naszej grze poprawi.
W spotkaniach z zespołami z niższych lig zawsze jest tak, że chcą się pokazać. Przez to szczególnie środek pomocy Podbeskidzia zwłaszcza w pierwszej połowie grał bardzo ostro. My także nie odpuszczaliśmy i było przez to parę starć. Myślę, że to jest w porządku. Wszyscy są zdrowi i jest ok.
Do sezonu przygotowuję się z Ruchem i tutaj zostaję. Sprawa Slovana Liberec jest zamknięta. Był jeszcze temat Metalista Charków, ale chcieli oni, żebym przyjechał na dwudniowe testy. Było to jednak w terminie, kiedy byłem już drugi dzień w Libercu. Potem już nie mogłem tam jechać. (neo)
Michał Osiński (obrońca Podbeskidzia):
- Wygrana na pewno cieszy, bo nie graliśmy z byle kim. My walczymy o ekstraklasę, a Ruch to dla nas bardzo dobry sparingpartner. Gra nam się jeszcze do końca nie układa, zresztą podobnie jak Ruchowi, ale jest jeszcze sporo czasu. My być może za tydzień zagramy baraż, ale na dzień dzisiejszy szanse na to wynoszą 50%.
Miałem okazję, by spotkać się ze starymi kolegami z Ruchu. W drużynie została większość chłopaków, z którymi grałem w zespole "Niebieskich". Jest jeszcze paru z Młodej Ekstraklasy, więc praktycznie wszystkich znam. (neo)
Damian Świerblewski (pomocnik Podbeskidzia):
- Bardzo się cieszę ze strzelonych bramek i wygranego meczu. Staraliśmy się grać pressingiem i tak, jak nakazał nam trener. Jesteśmy po ciężkim obozie i mam nadzieję, że przed ligę przyjdzie świeżość. (neo)
źródło: Niebiescy.pl