W poniedziałek do Chorzowa przyjedzie były gracz Ruchu Maciej Scherfchen. - Na razie nic nie jest jeszcze przesądzone. Najpierw siądziemy i porozmawiamy z Maćkiem, a później być może weźmie on udział w treningu - powiedział dyrektor klubu Mirosław Mosór.
Przypomnijmy, że popularny "Szeryf" rozstał się z chorzowskim klubem zimą po tym, jak głośno upomniał się o zaległe pieniądze. Wiosną grał w Arce Gdynia, ale nie był to dla niego zbyt udany okres i teraz wymagania finansowe 30-letniego pomocnika, który do niedawna był najdroższym graczem Ruchu, na pewno są już dużo mniejsze.
"Niebiescy" szykują jeszcze jedną transferową niespodziankę. W przyszłym tygodniu na Cichej ma pojawić się utalentowany junior Bayeru Leverkusen, którego nazwisko na razie trzymane jest w tajemnicy.
- Chłopak na pewno grałby w naszej drużynie Młodej Ekstraklasy, a kto wie, może i w pierwszym zespole - dodał Mosór.
W poniedziałek do Chorzowa mają dojechać stroje włoskiej firmy Lotto, w których "niebiescy" będą grali przez trzy najbliższe sezony.
źródło: Polska Dziennik Zachodni