Na tydzień przed wznowieniem rozgrywek piłkarze Ruchu Chorzów przegrali w Żywcu z tamtejszą Koszarawą 3:2. W zespole „Niebieskich” szansę gry od pierwszych minut otrzymali wszyscy ci zawodnicy, którzy nie podpisali jeszcze z klubem stosownych umów. Z ich poczynań nie był jednak zadowolony trener Ruchu, Marek Wleciałowski: - Grupa, która zagrała od początku meczu nie stanowiła monolitu i nie była zespołem. Mam pewne zastrzeżenia co do szczegółów i rozwiązań taktycznych tych zawodników.
Z grupy testowanych piłkarzy na placu gry wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego znaleźli się: Ireneusz Adamski, Michał Brzozowski, Damian Lis, Grzegorz Domżalski, Józef Misztal i Adrian Sobczyński. Oprócz Lisa, wszyscy wymienieni zawodnicy mają się wkrótce znaleźć w kadrze Ruchu Chorzów na przyszły sezon. – Jestem tymi osobami zainteresowany. Ale muszą mieć oni świadomość tego, że stoi przed nimi wiele ciężkiej pracy, by mogli stać się miarodajnymi konkurentami dla piłkarzy stanowiących trzon drużyny – zaznacza szkoleniowiec Ruchu.
Niebawem umowę z klubem ma także podpisać bramkarz Andrzej Szyszko. W sparingu z Koszarawą na próżno było go jednak szukać na boisku, ponieważ dopiero co wyleczył kontuzję. – Mam nadzieję, że szybko dojdzie on do siebie – mówi nieco z niepokojem trener Wleciałowski. A niepokój jest całkiem uzasadniony. Z Zagłębiem Lubin trenuje bowiem bramkarz Sebastian Nowak, co oznacza, że tylko Jarosław Paśnik na obecną chwilę byłby brany pod uwagę przy ustalaniu składu. – Jeżeli Sebastian Nowak odejdzie, to wtedy będziemy się zastanawiać nad tą sprawą. Mamy w obrębie kilku młodych bramkarzy, których obserwujemy – informuje trener.
Z zespołem Ruchu na pewno pożegna się Przemysław Norko, który swoją słabą postawą w dzisiejszym meczu ostatecznie przypieczętował swoje odejście. Jego błąd z 81 minuty (odbił piłkę przed siebie wprost na głowę Marka Piątka) kosztował chorzowską drużynę stratę bramki, zaś przy wcześniejszej akcji tylko przytomność Marcina Klaczki nie pozwoliła zdobyć rywalom gola.
Drużyna Koszarawy, pomimo sporej przewagi, patent na odczarowanie bramki Ruchu znalazła dopiero na początku drugiej połowy. Najpierw do bramki Jarosława Paśnika trafił Artur Cybulski, a chwilę przed zmianą pięciu zawodników w ekipie Ruchu, futbolówkę umieścił za plecami chorzowskiego bramkarza eks-zawodnik „Niebieskich”, Tomasz Starowicz. Kiedy jednak na placu gry pojawili się piłkarze z podstawowego składu Ruchu, piłka częściej zaczęła wędrować pod pole karne gospodarzy. Po jednej z akcji prawą stroną boiska kontaktowego gola strzelił Wojciech Grzyb, a w samej końcówce, przy stanie 3:1 celnym trafieniem popisał się pozyskany niedawno Tomasz Sokołowski.
Jak będą wyglądać ostatnie zajęcia przed inauguracją sezonu 2006/2007? -Zrobimy badania motoryczne, żeby na początek zobaczyć jaka jest pozycja wyjściowa do startu w rozgrywkach. Trochę uwagi poświęcimy także na przygotowaniu taktycznym. Dam piłkarzom trochę odpocząć i mam nadzieję, że przed pierwszym meczem wszyscy będą do mojej dyspozycji - informuje trener Marek Wleciałowski.
Koszarawa Żywiec - Ruch Chorzów 3:2 (0:0)
Bramki:
47' Cybulski, 60' Starowicz, 81' Piątek - 73' Grzyb, 87' Sokołowski
Składy:
Ruch: Paśnik (60' Norko) – Lis (25' Makuch), Adamski (70' Baran), Balul (70' Klaczka), Osiński (70' Myszor) – Domżalski (60' Grzyb), Sobczyński (60' Pulkowski), Brzozowski (60' Bonk), Misztal (60' Sokołowski) – Ćwielong (80' Łudziński), Misiura (80' Mikulenas).
Koszarawa: Kiełpil - Starowicz, Szmatiuk, Mazur, Sibuoih - Przybyła, Kliś, Gacki, Bizacki - Cybulski, Sikora. Ponadto zagrali: Krzyśka, Wójcik, Pindel, Matras, Smolec, Stolarczyk, Jarosz, Piątek.