Niestabilna sytuacja finansowa klubu spowodowała, że wielu piłkarzy Ruchu zaczęło poszukiwać nowego pracodawcy. Kolejnym zawodnikiem, którym zainteresowały się wyżej notowane kluby, jest
Pavol Balaz. Słowacki pomocnik przez ostatnie 3 dni przebywał na testach w Slovanie Liberec. Niewykluczone, że 25-letni zawodnik zostanie sprawdzony przez kolejny klub. - Pojawiło się jeszcze jedno zaproszenie na 2 dni do innego zagranicznego klubu, który jest na jeszcze wyższym poziomie niż Liberec - mówi Pavol.
Jak wyglądały testy z drużyną Slovana?
Pavol Balaz: - Do Liberca dojechałem w niedzielę wieczorem, zameldowałem się w hotelu i w poniedziałek rozpocząłem treningi ze Slovanem. W ciągu dwóch dni mieliśmy cztery jednostki treningowe, a w środę zagraliśmy sparing z Bohemians Praga, który awansował teraz do czeskiej ekstraklasy. Wygraliśmy 2:1, a ja grałem przez pełne 90 minut. Miałem kilka fajnych dośrodkowań i podań, ale niestety nie padła z tego żadna bramka.
Trenerzy byli zadowoleni z Twojej gry?
- Byli zadowoleni z mojego szybkościowego przygotowania. Podobałem się im też pod względem piłkarskim. W drugiej połowie zabrakło mi jednak sił i dlatego chcą się jeszcze na spokojnie zastanowić. Dali sobie do soboty czas na przemyślenie, wtedy będę wiedział więcej o swojej przyszłości. Nie martwię się tym - będzie, jak będzie. Jestem teraz na obozie z Ruchem i nie myślę o niczym innym.
Masz pozwolenie od działaczy Ruchu na odejście?
- Myślę, że pozwolą mi odejść, jeśli dostaną dobrą ofertę. Pojawiło się jeszcze jedno zaproszenie na 2 dni do innego zagranicznego klubu, który jest na jeszcze wyższym poziomie niż Liberec. Nie chcę zdradzać, jaka to drużyna. Powiem, jak wszystko się rozstrzygnie. Nie wiem jednak, czy włodarze klubu pozwolą mi tam pojechać. To już nie zależy ode mnie.
W kontrakcie masz wpisaną kwotę odstępnego?
- Nie, dlatego musiałyby się odbyć negocjacje.
Jakie aspekty przemawiają za tym, że chcesz się przenieść do Liberca?
- Ciągnie mnie do Liberca, bo będą oni grać w Lidze Europejskiej. Gra w pucharach to naprawdę bardzo fajna sprawa.
Niewiele brakowało, a Ruch także grałby w Lidze Europejskiej.
- Jestem zadowolony z tego, że jestem w Ruchu. Mam żal do tego, że nie udało nam się wygrać Pucharu Polski. Wtedy byłoby super.
Na korzyść innych klubów przemawiają zapewne również finanse...
- Wiadomo, że nikt nie chce grać za darmo. Kariera piłkarza nie trwa 30 lat, tylko 10. Przez ten czas musimy zaoszczędzić pieniądze na dalsze życie.
Mimo, iż chcesz odejść, pokazałeś, że jesteś przywiązany do Ruchu. Po strzeleniu bramki w wyjazdowym meczu z Legią Warszawa mogliśmy zobaczyć, jak całujesz "eRkę".
- Chciałem tym pokazać, że mam szacunek do tego klubu, do jego historii. Jest okres problemów finansowych, ale to mój pierwszy zagraniczny klub z tak bogatą tradycją i mam do niego ogromny szacunek, do ludzi z nim związanych i do kibiców.
Rozmawiał: Neo (Niebiescy.pl)