Artur Sobiech (napastnik Ruchu):
- Otrzymałem dobre podanie od Marcina Nowackiego. Piłka idealnie skozłowała, więc zdecydowałem się na strzał. Trafiłem w okienko, z czego się bardzo cieszę. Z jednej, jak i z drugiej strony nie było zbyt wiele okazji do strzelenia bramki. Gra toczyła się głównie w środku pola, aczkolwiek myślę, że mecz mógł się podobać. Grałem w pierwszej połowie i myślę, że nasza gra wyglądała w miarę dobrze. Staraliśmy się utrzymywać przy piłce i to nam wychodziło. (rob)
Maciej Sadlok (obrońca Ruchu):
- Jesteśmy na obozie i nie było jeszcze okazji, by świętować moje urodziny. Wszyscy złożyli mi szczere życzenia i to jest najważniejsze. Dzisiejszy mecz był dla mnie pierwszym od bodajże Bełchatowa. Cieszę się, że w pierwszej połowie zagraliśmy na zero z tyłu. To jest dopiero pierwszy sparing, ale fizycznie dobrze się czułem. Jest trochę rzeczy do poprawienia i myślę, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej. (neo)
Krzysztof Nykiel (obrońca Ruchu):
- Sparing jest najlepszą jednostką treningową, jaka może nam się przydarzyć. Dobrze się stało, że ten mecz się odbył. Tym bardziej, że murawa była dobrze przygotowana. Uważam, że w tym spotkaniu styl nie był najważniejszy, ale zaangażowanie i walka. (rob)
Marek Penksa (napastnik Tatrana):
- Pozytywnie oceniam ten sparing. Trochę pograliśmy, trochę pobiegaliśmy. Myślę, że wynik 1:1 jest sprawiedliwy, choć nie widziałem ostatnich 15 minut gry. Zauważyłem, że w drugiej połowie grali w waszej drużynie młodsi piłkarze, ale i tak się fajnie zaprezentowali.
Miło wspominam swój pobyt w Polsce. Spędziłem dwa lata w Wiśle Kraków, której nadal kibicuję. Cieszę się, że zdobyli mistrzostwo. Niestety, mnie się tego nie udało osiągnąć w Krakowie. Ale to był ciekawy zespół. Pamiętam mecz z Panathinaikosem. Wtedy mi sędzia bramki nie uznał (śmiech). (rob)
źródło: Niebiescy.pl