Jeszcze kilka dni pozostało do inauguracji nowego sezonu. Terminarz, który przygotowywał Polski Związek Piłki Nożnej trzykrotnie był już zmieniany. Zgodnie z jego ostatnią formułą, Ruch Chorzów miał rozegrać pierwsze spotkanie z Górnikiem Polkowice na własnym stadionie. Działacze klubu z Chorzowa postanowili jednak przenieść konfrontację z polkowiczanami na ich teren, czego powodem – jak pierwotnie mówiono - był remont murawy na obiekcie Ruchu. Tymczasem wczoraj, na wspomnianym już boisku, „Niebiescy” rozegrali sparing z GKS-em Bełchatów, a trener gości, Orest Lenczyk ... pochwalił nawet dobre przygotowanie murawy.
O co więc chodzi? Trener Wleciałowski nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie. – Trzeba o to zapytać dyrektorów klubu. Z mojej wiedzy wynika, że to nie jest wina boiska. Termin tego spotkania nie współgrał z terminarzem wyznaczonym przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji – mówił.
Wszelkie wątpliwości rozwiał ostatecznie dyrektor sportowy klubu, Krzysztof Ziętek, który poinformował, że w tym czasie rozpocznie się przy sektorze rodzinnym budowa podjazdu dla osób niepełnosprawnych.
Wkrótce na stadionie pojawią się także nowe kamery. Kilka dni temu wycięto już za koroną stadionu drzewa, co ułatwi w trakcie meczu monitorowanie kibiców znajdujących się przy kasach.
Opóźni się natomiast montaż 2.000 krzesełek na sektorach 8 i 9, ponieważ po raz kolejny przetarg na wyłonienie wykonawców, został unieważniony.