Kapitanowi niebieskich i ulubieńcowi chorzowskich kibiców kończy się kontrakt z Ruchem. - Gra na Cichej zawsze była moim marzeniem. Chciałbym skończyć karierę w niebieskiej koszulce. Jeżeli jednak zmusi mnie do tego sytuacja to zagram w innych barwach - mówi 34-letni piłkarz.
W zakończonym sezonie Wojciech Grzyb był czołowym piłkarzem Ruchu. Kibice dziękowali mu za grę i za zaangażowanie nawet po przegranych meczach. Grzyb zagrał we wszystkich ligowych spotkaniach. Występował najczęściej na prawej pomocy strzelił sześć bramek, a kolejne sześć goli padło po jego podaniach - to najlepsze statystyki w drużynie.
Docenili to kibice, którzy w internetowej sondzie wybrali Grzyba najlepszym piłkarzem Ruchu. Kapitan dostał aż 51 procent głosów, drugie miejsce zajęli wspólnie Krzysztof Pilarz i Tomasz Brzyski - po 9 procent.
- To bardzo miłe. Nie spodziewałem się zwycięstwa, bo tak naprawdę w tym sezonie nikt się nie wyróżnił. Myślę, że miałem ułatwione zdanie, a kibice docenili głównie moje przywiązanie do barw - mówi piłkarz, który mimo pochwał nie jest jednak pewny swojej przyszłości na Cichej. Kapitanowi Ruchu z końcem czerwca kończy się kontrakt. - Gram już w piłkę kilkanaście lat, ale taka sytuacja zdarza mi się bodaj po raz drugi. Podobnie było po spadku Ruchu Radzionków z ekstraklasy. Pojechałem wtedy na testy do KSZO, ale ostatecznie i tak zostałem w Radzionkowie - wspomina.
Teraz Grzyb nigdzie się nie wybiera, ale pewny pozostania w Ruchu też być nie może. - Mamy kilka tygodni na rozmowy. Odkąd trafiłem do Ruchu zawsze powtarzam, że to spełnienie moich marzeń. Fajnie byłoby skończyć karierę w Chorzowie. Gdyby jednak działacze i trenerzy mieli wobec mnie inne plany to nie mogę sobie pozwolić na zakończenie kariery już teraz. Muszę grać w piłkę, żeby zarabiać na życie. Na szczęście zdrowie - odpukać - mi dopisuję. To pozwala mi myśleć o kolejnym sezonie w ekstraklasie - podkreśla piłkarz.
Mirosław Mosór, dyrektor sportowy Ruchu nie potrafi dziś przesądzić czy Grzyb pozostanie w Chorzowie. - Gdyby to zależało tylko ode mnie to oczywiście, że tak. Trudno sobie wyobrazić zespół bez Wojtka. Będziemy rozmawiać i jestem przekonany, że dojdziemy do porozumienia - mówi.
Niebiescy trenowali we wtorek po raz ostatni przed urlopami. Po testach szybkościowych, które odbyły się w hali MORiS-u, grupka zawodników wyszła na koronę stadionu by zobaczyć jak postępują prace przy montażu nowej murawy. - Zostało jeszcze rozsypać ziemię i można rozwijać trawę. Na początek nowego sezonu [koniec lipca - przyp.red.] będziemy gotowi - zapewniał jeden z pracowników. - Nowa trawa, nowy sezon, nowe nadzieje. Chciałbym jak najszybciej wiedzieć kto odejdzie, a kto zostanie. Wtedy pomyślimy o celach na nowe rozgrywki - mówi Grzyb, który liczy, że w klubie pozostaną Ireneusz Adamski i Remigiusz Jezierski, którym też kończą się umowy. Z informacji GW wynika jednak, że to nie jest takie pewne. - Cierpliwości. Przed nami kolejne rozmowy - mówi Mosór. Dyrektor przesądza, że po urlopach do drużyny dołączą i zostaną na Cichej Marcin Sobczak i Daniel Feruga, wypożyczeni ostatnio do GKS-u Bełchatów i GKS-u Jastrzębie.
Z dwójki testowanych Austriaków lepsze wrażenie zrobił pomocnik Patrick Berger. Tak naprawdę dyrektor Mosór czeka jednak na przyjazd austriackiego stopera, który strzelił w ostatnich rozgrywkach aż 10 bramek!
Pozyskanie solidnego obrońcy za chwilę może stać się koniecznością, bowiem Cichą może opuścić utalentowany Maciej Sadlok. - Interesują się nim dwa polskie kluby [wymienia się Polonię Warszawa -przyp.red.] - przyznaje Mosór. Radosław Osuch, menedżer piłkarza potwierdza tą informacje. - Cena do negocjacji, to Ruch dyktuje warunki - mówi.
- Na pewno będziemy chcieli pozyskać lewego obrońcę i napastnika - wylicza kolejne cele Mosór. Nad zmianą drużyny zastanawia się też Marcin Nowacki, który miał bardzo dobrą końcówkę rudny rewanżowej. - Martwi mnie to, ale biorąc pod uwagę problemy organizacyjne klubu to trudno się temu dziwić. Nie każdy jest ze Śląska, nie każdy marzył od dziecka o niebieskiej koszulce - uśmiecha się Grzyb.
Piłkarze Ruchu spotkają się po urlopach 22 czerwca, tydzień później wyjadą na zgrupowanie do Wisły. W planach są sparingi m.in z Ruchem Radzionków, Odrą Wodzisław, Jagiellonią Białystok oraz zespołem ze słowackiej ekstraklasy.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice