Widzew Łódź, który już przed tygodniem wywalczył awans do ekstraklasy, pokonał wczoraj Wisłę Płock i zapewnił sobie pierwsze miejsce na koniec sezonu.
W najbliższy piątek przy al. Piłsudskiego miała być wielka feta. Na mecz z Odrą Opole pozostało już tylko niewiele ponad 1,5 tys. biletów i komplet na trybunach był pewny. Tymbardziej, że szefowie Widzewa zapowiadali wielki show na koniec bardzo udanego sezonu. Meczu z Odrą na 100% jednak nie będzie. Kilka dni temu Wydział Dyscypliny PZPN zawiesił klubowi z Opola licencję na grę w pierwszej lidze. Powód to oczywiście finansowe zaległości.
Twardy orzech do zgryzienia mają teraz działacze Widzewa, bo ponad sześć tysięcy biletów i karnetów jest już sprzedanych, a oni obiecali kibicom fetę z powodu awansu do ekstraklasy. W klubie chcieliby zaprosić do Łodzi Ruch Chorzów i z tą drużyną rozegrać sparing. Kibice obu klubów się przyjaźnią, a poza tym trenerem Ruchu jest Waldemar Fornalik, który w bardzo dużym stopniu przyczynił się przecież do sukcesu Widzewa. - Rzeczywiście staramy się o to, by drużyna z Chorzowa do nas przyjechała - przyznaje Marcin Animucki, prezes łódzkiego klubu. - Na razie jednak nie ma żadnych konkretów. Ale na pewno coś zorganizujemy - zapewnia.
źródło: Gazeta Wyborcza Łódź / Niebiescy.pl