Ireneusz Psykała (trener Ruchu):
- Mecz nie stał na wysokim poziomie, ale był bardzo wyczerpujący. Te mecze to dla chłopaków doskonałe przetarcie przed wkroczeniem w dorosłą piłkę. Dzięki tej lidze mogą się pokazać, wypromować. Ale na pewno taki przeskok nie będzie niczym łatwym i może udać się nielicznym. Jednak dążymy do tego, aby jak najwięcej naszych młodych chłopaków regularnie grało w pierwszej drużynie.
Czy zostanę w klubie na kolejny sezon? Trudno w tej chwili wyrokować. Wiele może się przecież zmienić i trudno w tej chwili cokolwiek powiedzieć. Wszystko może się zdarzyć.
Michał Haftkowski (napastnik Ruchu):
- Każdy z nas po cichu liczył na to trofeum. Teraz najwyższy czas spróbować swoich sił w dorosłej piłce! Jeżeli nie uda się w Ruchu to może uda się gdzie indziej? Ale szczegółów zdradzać nie chcę, w każdym razie mój menedżer już o czymś myśli.
Maciej Mizgajski (pomocnik Ruchu):
- Cieszymy się bardzo, że udało się zdobyć ten tytuł. Po pierwszej rundzie sezonu byliśmy przecież zdecydowanymi faworytami ligi. Wiosna była już gorsza, nie wyglądało to tak dobrze jak jesienią. Ale udało się utrzymać przewagę do końca. Rozgrywki Młodej Ekstraklasy jak najbardziej są przydatne, można się przecież wypromować.
Damian Zbozień (pomocnik Legii):
- W drugiej połowie zagraliśmy zdecydowanie agresywniej niż w pierwszej, zaczął wychodzić nam pressing. Mieliśmy dzięki temu kilka niezłych sytuacji, ale nie wszystkie potrafiliśmy wykorzystać. Przyznam, że kibicowałem Ruchowi w tym sezonie Młodej Ekstraklasy. Oni faktycznie grali młodymi zawodnikami, rzadko wspierali się graczami z "jedynki" (pierwszego zespołu - przyp.red.). Chorzowianie naprawdę zasłużyli na ten sukces!
źródło: Niebiescy.pl