Gdy każdy z ostatnich meczów sezonu urasta do rangi walki o życie, wiadomym jest, że sytuacja zespołu nie jest najlepsza. Na własnej skórze doświadczyły tego drużyny Ruchu Chorzów i Arki Gdynia, które w piątek zmierzą się w spotkaniu "na noże".
Starcie dwóch ekip balansujących na krawędzi strefy spadkowej pierwotnie planowane było na sobotę, jednak opłaciły się usilne starania działaczy Ruchu, chcących przenieść potyczkę na piątek. Decydującym argumentem w tej sprawie okazał się wtorkowy finał Pucharu Polski, w którym "Niebiescy" zmierzą się z Lechem Poznań. Dzięki rozegraniu meczu z Arką dzień wcześniej, zyskali tym samym jeden dzień na regenerację. Piłkarze Ruchu podkreślają, że póki co o pojedynku z poznaniakami nie myślą. - Po co zaprzątać sobie głowę finałem, skoro wcześniej mamy inny ważny mecz. Gdy będziemy wracać do Chorzowa wówczas zastanowimy się nad "Kolejorzem" - przyznaje Rafał Grodzicki.
Obrońca nie pozostawia co do piątkowego meczu złudzeń. - To mecz rundy! Wiemy, jaka jest stawka. Jedziemy po zwycięstwo, bo tylko wygrana przybliża nas do bezpiecznego utrzymania w ekstraklasie - mówi "Grodek". Sytuacja chorzowian, którzy w ostatnich siedmiu ligowych kolejkach zdobyli raptem 3 punkty, jest trudna. I choć dramatycznie jeszcze nie jest, to i tak na jakąkolwiek stratę punktów zespół Waldemara Fornalika nie może sobie pozwolić. Do końca rozgrywek pozostały bowiem jedynie trzy serie spotkań i przy ewentualnej porażce w Gdyni, Ruch może wpaść w dołek, z którego bardzo trudno byłoby mu wyjść.
Trzeba jednak podkreślić, że w niemal identycznym, a nawet nieco gorszym położeniu znajdują się gdynianie. Mają oni bowiem w ligowej klasyfikacji dwa punkty mniej niż Ruch i spadek zajrzał im w oczy jeszcze głębiej. - Obydwa zespoły zagrają pod olbrzymią presją. Ruch lepiej gra na wyjazdach i w tym należy upatrywać naszą szansę - mówi trener Fornalik. Piątkowe spotkanie będzie miało swój podtekst. Punktów dla Arki szukać będzie bowiem Maciej Scherfchen, jeszcze jesienią przywdziewający niebieski trykot Ruchu.
Szkoleniowiec chorzowskiej jedenastki ma spory ból głowy z ustaleniem składu, który ma zapewnić w Gdyni trzy punkty. Na Pomorze nie pojechali leczący kontuzje Maciej Sadlok i Marcin Zając, pauzujący za nadmiar żółtych kartek Gabor Straka oraz... Ireneusz A. Powodów absencji ostatniego z wymienionych chyba nie trzeba wyjaśniać. Zdecydowanie lepiej wygląda sytuacja kadrowa Arki - nie zagra jedynie kontuzjowany od dłuższego czasu Bartosz Karwan. Do składu wracają natomiast Łukasz Kowalski i Damian Nawrocik.
Arbitrem meczu będzie Piotr Siedlecki z Warszawy. Sędzia da sygnał do rozpoczęcia widowiska w piątek o godzinie 17:45. Tradycyjnie zapraszamy do śledzenia naszej
relacji LIVE.
Przewidywane składy:
Arka: Witkowski - Wilczyński, Żuraw, Łabędzki, Tomasz Sokołowski - Zakrzewski, Scherfchen, Ława, Lubenov - Niciński, Wachowicz.
Ruch: Pilarz - Nykiel, Grodzicki, Kieruzel, Brzyski - Grzyb, Baran, Pulkowski, Balaz - Janoszka, Jezierski.
źródło: Niebiescy.pl