O pieniądze, prestiż i uchylenie furtki do gry w europejskich pucharach zagrają w czwartek piłkarze Ruchu. Czeka ich bowiem rewanżowy mecz półfinału Pucharu Polski z Legią Warszawa.
Wydawało się, że "Niebiescy" niepewni swego bytu w ekstraklasie nie odegrają w krajowym pucharze znaczącej roli. Tymczasem chorzowianie jak burza przechodzili kolejne fazy rozgrywek, by w końcu sprawić sporego kalibru niespodziankę i w pierwszym półfinałowym starciu z Legią w Warszawie zwyciężyć 1:0. Wprawdzie gościom wymiernie w wygranej pomógł golkiper "Wojskowych", Jan Mucha. Należy jednak zaznaczyć, iż Ruch zagrał rozważnie i umiejętnie bronił wyniku, na dodatek wyprowadzając kilka groźnych kontr. - Nie byłem pewny zwycięstwa w tym meczu w 100 procentach, ale wierzyłem w nasz sukces - mówi Waldemar Fornalik, który właśnie pucharowym meczem z Legią zadebiutował w roli szkoleniowca "Niebeiskich". - Trochę dziwią mnie komentarze osób, którzy uważają, że wygraliśmy "tylko" z rezerwami Legii. To nieprawda - dodaje.
Tymczasem Mariusz Klimek, właściciel pakietu większościowego akcji Ruchu Chorzów SA przyznał niedawno: - Jesteśmy na etapie, na którym nikt nie odpuszcza rywalizacji, każdy chce zagrać w finale. Wiele okaże się niebawem - jeżeli sytuacja w lidze zmusi nas do tego, by wybierać pomiędzy walką o utrzymanie albo grą o Puchar Polski, to decyzja będzie jasna. Ale liczę, że poradzimy sobie z oboma wyzwaniami.
Ostatnie sukcesy, jakimi bez wątpienia są wygrana przy Łazienkowskiej i remis przy Bułgarskiej z Lechem Poznań, podbudowały morale poszczególnych zawodników i samej drużyny. Przejawia się to w wypowiedziach członków drużyny, chociażby Tomasza Brzyskiego. - Bardzo cieszy mnie postawa naszego zespołu. Jak idzie drużynie to i ja złapałem formę. Dotychczas nie byłem zadowolony ze swojej gry, ale teraz się to zmienia - powiedział autor gola zapewniającego remis z Lechem Poznań.
Gracze Ruchu zdają sobie sprawę z szansy, przed jaką stoją, jednak zrealizowanie planu, jakim jest wyrzucenie Legii za burtę Pucharu Polski, znacznie utrudnią absencje kluczowych graczy. Kontuzjowani są Martin Fabusz, Artur Sobiech, Marcin Zając, Krzysztof Nykiel oraz Maciej Sadlok, zaś z powodu nadmiaru żółtych kartek z gry wypada Wojciech Grzyb. To właśnie brak kapitana zdaje się być dla ekipy trenera Fornalika największym problemem. Jak więc - wobec braku Grzyba i Zająca - zostanie "załatana" luka na prawej flance? Można przypuszczać, że na tej stronie zagra ktoś z dwójki Marcin Nowacki - Łukasz Janoszka.
Arbitrem potyczki, której początek zaplanowano na 17:30 będzie Adam Lyczmański z Bydgoszczy. Dla tych, którzy nie będą mogli pojawić się na Stadionie Śląskim tradycyjnie przeprowadzimy
relację LIVE. Rozpoczniemy ją kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Przewidywane składy:
Ruch: Pilarz - Jakubowski, Grodzicki, Kieruzel, Brzyski - Nowacki, Baran, Straka, Pulkowski, Balaz - Janoszka.
Legia: Mucha - Rzeźniczak, Kumbev, Choto, Kiełbowicz - Giza, Borysiuk, Iwański, Roger, Ostrowski - Chinyama
źródło: Niebiescy.pl