W chwili, gdy groźba spadku zajrzała chorzowianom w oczy, przyjdzie im zagrać z rywalizującym zaciekle o tytuł mistrza kraju Lechem Poznań. - Bardzo istotnym elementem jest to, by sprawić, żeby piłkarze uwierzyli w swoje siły. W końcu to oni zdobyli dotychczas zgromadzone punkty, nikt im ich przecież nie podarował - mówił Waldemar Fornalik na konferencji prasowej, na której ogłoszono przedstawiono go jako nowego trenera Ruchu.
„Nowa miotła zamiata lepiej” - tak głosi znane nie od wczoraj porzekadło. Czy znajdzie ono potwierdzenie w działaniach Fornalika? Póki co, nie można podjąć się tego oceny, choć zdaje się, że pierwsze symptomy zmian (na dobre) już się pojawiły. W minionym tygodniu „Niebiescy” sensacyjnie pokonali w ramach półfinału Pucharu Polski Legię. Na dodatek uczynili to w Warszawie. - Szkoleniowiec ma świeże spojrzenie na drużynę. Każdy zawodnik ma czystą kartę i musi wywalczyć sobie miejsce w składzie - podkreśla Wojciech Grzyb. - Każdy może w każdej chwili wskoczyć do składu i to zostało powiedziane. Myślę, że jest to zdrowe spojrzenie. W meczu z Legią akurat przyniosło ono owoce i mamy nadzieję, że tak będzie również w lidze - dodaje z nadzieją „Grzybek”.
Nic nie zmieni jednak faktu, że jedenastka z Chorzowa przy Bułgarskiej pojawi się w roli „kopciuszka”. - Nie lekceważymy rywala, ale musimy go "puknąć", zważywszy na to, że punkty straciła Wisła - nawiązał do niespodziewanego remisu krakowian z Piastem Gliwice (1:1) Franciszek Smuda. Lecz charyzmatyczny opiekun Lecha zapewne najbliższego przeciwnika nie lekceważy, wszak jesienią na boisku przy Cichej górą byli gospodarze (2:0).
Waldemar Fornalik w swym ligowym debiucie na ławce Ruchu nie będzie mógł skorzystać z odbywających karencję za nadmiar żółtych kartek Macieja Sadloka i Ariela Jakubowskiego. Nie zagrają także mający problemy zdrowotne Artur Sobiech, czy też były gracz Lecha - Marcin Zając. Gospodarze z kolei będą musieli radzić sobie bez istotnych ogniw zespołu w osobach kontuzjowanego Grzegorza Wojtkowiaka, „wykartkowanego” Dimitrije Injaca oraz - prawdopodobnie - Hernana Rengifo, którego powrót na boisko po urazie jest niepewny.
Spotkania poprowadzi Adam Kajzer z Rzeszowa. Po raz pierwszy arbiter zagwiżdże w niedzielę o godzinie 17:00. My, tradycyjnie zapraszamy do śledzenia naszej
relacji LIVE.
Przewidywane składy:
Lech: Kotorowski - Kikut, Bosacki, Arboleda, Henriquez - Peszko, Bandrowski, Murawski, Stilić, Wilk - Lewandowski.
Ruch: Pilarz - Nykiel, Grodzicki, Adamski, Brzyski - Grzyb, Baran, Straka, Balaz – Janoszka Fabusz.
źródło: Niebiescy.pl