Bogusław Pietrzak (trener Ruchu)
- Droga do półfinału na pewno nie była łatwa. Trzeba było udowodnić swoją wyższość na boisku, ale faktycznie, dopiero teraz mamy okazję zagrać w tak szacownym towarzystwie. Wiadomo, że finał Pucharu Polski odbędzie się na Stadionie Śląskim. Wszyscy na Śląsku żyją tym finałem i marzą, żeby odbył się on z naszym udziałem. My mamy zrobić sprawić tutaj niespodziankę i mam nadzieję, że tak będzie.
Największy atut Legii? Jeżeli potwierdzi się ta krzywa wznosząca, która była w ubiegłym roku, to będzie to bardzo mocny atut Legii. Nie można także zapominać o skutecznym Chinyamie.
Jan Urban (trener Legii):
- Nie ulega wątpliwości, że to my jesteśmy faworytem w tym spotkaniu. Ruch ma dodatkową motywację. Dla nich awans do finału oznaczałby straszną ilość kibiców, która przyszłaby na ten mecz. Na pewno nie będzie inaczej w półfinale, bo wiedzą, o co grają. Nie będzie to łatwiejszy mecz niż dla Lecha czy Polonii w tej rozgrywce między nimi.
Wydaje mi się, że Ruch nie będzie miał problemów jeśli chodzi o utrzymanie się w lidze i wtedy postawi wszystko na Puchar Polski. Gra finale oznaczałaby dla nich bardzo dużo. Wcale nie muszą go wygrać, ale w półfinale mogą grać o europejskie puchary. To jest naprawdę bodziec dla drużyny, która w pewnym sensie nie myślała o tym, że walcząc o utrzymanie się w lidze, może grać w europejskich pucharach. Większej motywacji nie trzeba temu zespołowi.
źródło: Niebiescy.pl / nSport