Wypowiedź
Michała Pulkowskiego (pomocnika Ruchu Chorzów):
- To przeze mnie kibice przeżywali dziś dreszczyk emocji. Popełniłem dość głupi błąd. Byłem pewny podania do Wojtka Myszora. Wydawało mi się, że jest sam, ale w linii sędziego stał piłkarz Radomiaka i po prostu go nie zauważyłem. Podałem mu piłkę i już od pierwszej minuty przegrywaliśmy. Nie podłamało nas to, ale wręcz przeciwnie - zmobilizowało. Stworzyliśmy dość dużo okazji pod bramką rywala, by przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść i dzięki Bogu udało się. W każdym meczu nadal będziemy walczyć o komplet punktów, bo chcemy utrzymać się w lidze bez możliwości rozgrywania baraży.
Wypowiedź
Grażvydasa Mikulenasa (napastnika Ruchu Chorzów):
- Pokazaliśmy dzisiaj, że jesteśmy zespołem i udało nam się podnieść po tej bardzo szybko straconej bramce. Trudno powiedzieć, czy to było rozkojarzenie. Wyszliśmy bardzo zmobilizowani na ten mecz. Od razu popełniliśmy błąd w środku boiska, piłka prostopadła i 1:0 do tyłu. Mogliśmy strzelić więcej bramek, ale bardzo cieszymy się z tych trzech punktów. Teraz jedziemy do Białegostoku, by rozegrać tam bardzo trudny mecz.
Wypowiedź
Artura Błażejewskiego (pomocnika Radomiaka Radom):
- Szybko objęliśmy prowadzenie i Ruch musiał zaatakować. W pierwszej połowie bardzo dobrze radziliśmy sobie z tymi atakami. Mieliśmy również szansę na zdobycie drugiej bramki. Szybko strzelona bramka przez Ruch zaraz na początku drugiej części gry dodała im wiatru w żagle. Chorzowianie byli później zdecydowanie lepsi i zasłużenie wygrali 2:1. Widać, że ten zespół potrafi grać w piłkę i na pewno uniknie baraży o utrzymanie w drugiej lidze. Cieszę się, że mogłem tu przyjechać. Gra się tu przy światłach, przy bardzo dobrzej oprawie kibiców. Nie wszędzie tak jest na zapleczu ekstraklasy, aż chce się grać w piłkę! Są tu wspaniali sympatycy, ale szkoda że niektórzy z nich zapomnieli już co dla Ruchu zrobiłem. Na pewno chciałbym jeszcze przyjechać na Cichą, bo spędziłem tu wiele wspaniałych chwil. Gratuluję "Niebieskim" zwycięstwa i życzę pewnego utrzymania w drugiej lidze.