Po spotkaniu w Bydgoszczy chorzowianie dopisali do swojego dorobku kolejny cenny punkt. Mecz stał na wyrównanym poziomie, a jego wynik ustalono już w pierwszych 45. minutach. Najpierw bramkę dla miejscowej Zawiszy zdobył Żelijko Mrvaljević, a kilkanaście minut później wyrównał Piotr Ćwielong.
Pojedynek rozpoczął się od ładnej akcji chorzowian, lecz świetnie wychodzący do piłki Mariusz Śrutwa został zatrzymany przez sędziego, który odgwizdał pozycję spaloną. W 13. minucie spotkania piłkarze Zawiszy objęli prowadzenie. Świetnym dośrodkowaniem z rzutu rożnego popisał się Arkadiusz Miklosik, a piłkę w siatce Jarosława Paśnika umieścił obrońca bydgoszczan, Żelijko Mrvaljević.
Strata gola wzbudziła piłkarską złość wśród zawodników Ruchu. "Niebiescy" często i groźnie atakowali, co musiało zaowocować. W 20. minucie meczu wspaniałym uderzeniem popisał się Mariusz Śrutwa, jednak doświadczony Robert Mioduszewski nie dał się zaskoczyć. Co nie udało się kapitanowi Ruchu, udało się młodemu Piotrowi Ćwielongowi, który wykorzystał szybkie podanie Wojciecha Myszora i strzałem głową umieścił piłkę w siatce.
W przerwie meczu obaj trenerzy przeprowadzili po jednej zmianie. W zespole Ruchu Piotra Ćwielonga zastąpił Przemysław Łudziński. Trener Bogusław Baniak desygnował do gry Marcina Tarnowskiego, który zmienił słabo spisującego się Aleksandra Atanackovicia. Wcześniej, jeszcze w trakcie pierwszej połowy boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Krzysztof Michalski. W jego miejsce na placu gry pojawił się Dariusz Cudny.
Druga część pojedynku pomiędzy Zawiszą, a Ruchem obfitowała w sporą ilość strzałów, z których jednak nic nie wynikło. Kilka dogodnych okazji do zdobycia gola miał Mariusz Śrutwa, lecz albo brakowało precyzji albo na posterunku stał Robert Mioduszewski. Swoich sił próbowali również Grzegorz Bonk, który w 70. minucie zastąpił Grażvydasa Mikulenasa, i Przemysław Łudziński.
Gospodarze również próbowali przechylić szalę na swoją korzyść. Szczególnie widoczny był Benjamin Imeh, który często starał się zaskoczyć bramkarza "Niebieskich". Szczęścia szukał także Tomasz Bekas, lecz jego strzał z 80. minuty okazał się niecelny. Żadnemu piłkarzowi Zawiszy nie udało się już pokonać Jarosława Paśnika i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
Po remisie z Zawiszą chorzowianie oddalili się od strefy barażowej i mają obecnie przewagę dwóch punktów nad Podbeskidziem i Lechią. W najbliższą sobotę do Chorzowa przyjedzie zespół Radomiaka Radom, który zajmuje przedostatnią lokatę w ligowej tabeli. Będzie to kolejny trudny pojedynek, bo obie drużyny będą chciały za wszelką cenę zdobyć trzy punkty.
Zawisza Bydgoszcz (2) 1:1 (1:1) Ruch Chorzów
Strzelcy:
Mrvaljević 13' - Ćwielong 30'
Żółte kartki:
Miklosik, Michalski, Feliksiak - Ćwielong
Składy:
Zawisza: Mioduszewski - Michalski (24' Cudny), Klepczarek, Tupalski, Mrvaljević - Bekas, Miklosik, Atanacković (46' Tarnowski), Feliksiak - Imeh, Staniszewski (65' Dah).
Ruch: Paśnik - Myszor, Klaczka, Balul, Makuch - Grzyb (90' Smarzyński), Baran, Pulkowski, Ćwielong (46' Łudziński) - Śrutwa, Mikulenas (68' Bonk).
Sędzia: Artur Radziszewski (Warszawa)
Widzów: 2.000