Działacze Ruchu są zbulwersowani decyzjami sędziego meczu z Cracovią Piotra Wasielewskiego. Arbiter z Kalisza wyrzucił z boiska dwóch graczy chorzowian - Rafała Grodzickiego i Macieja Sadloka, choć co najmniej jedna żółta kartka dla każdego z nich była mocno wątpliwa, natomiast nie zareagował na niesportowe zachowanie zawodników Cracovii Arkadiusza Barana i Bartłomieja Dudzica, którym należało od razu pokazać czerwone kartki za kopnięcie rywala bez piłki.
- Podjęliśmy decyzję, że składamy oficjalny protest. Głównie chodzi nam o kartkę Grodzickiego, ale chcemy również zwrócić uwagę Komisji Ligi na naganne zachowanie Barana i Dudzica - stwierdził po południu dyrektor Ruchu Mirosław Mosór, a sam Rafał Grodzicki dodał: - Mam ogromne pretensje do sędziego za tę sytuację, bo ktoś spowodował upadek Dudzica, a mnie się oberwało...
- Komisja Ligi nie może anulować kartki, którą sędzia pokazał zawodnikowi, ale może podjąć decyzję, że ta kartka nie jest wliczana piłkarzowi i np. nie skutkuje odsunięciem go od kolejnego spotkania. Najpierw jednak musi wpłynąć formalny protest, a klub ma 48 godzin od zakończenia meczu na jego złożenie - wyjaśnił rzecznik Ekstraklasy SA Adrian Skubis.
Posiedzenie Komisji Ligi odbędzie się już dzisiaj, więc chorzowianie jej decyzje powinni poznać jeszcze przed rozpoczęciem rewanżowego ćwierćfinałowego meczu Remes Pucharu Polski z Zagłębiem, który rozpocznie się w Lubinie we wtorek o godz. 17.30.
źródło: POLSKA Dziennik Zachodni / Niebiescy.pl