Po wspaniałym zwycięstwie w sparingu z Zagłębiem Sosnowiec przyszła porażka po zaciętym spotkaniu z Rakowem Częstochowa. Jest to kolejna porażka z tym zespołem. Pierwsza bramka padła po rzucie wolnym zza lini pola karnego. "Moskit" za wcześnie wybiega z murku. Wolny zostaje powtórzony. Popko oddaje celny strzał pod poprzeczkę i Raków prowadzi 0:1.
Drugą bramkę częstochowianie strzelili po głupim błędzie w drugiej połowie Tomasza Balula. Podał on piłkę wprost pod nogi przeciwnika. Czok dopełnił tylko formalności. Trzecia bramka to dzieło Bieleckiego.
Pod koniec drugiej połowy Raków spoczął na laurach i całkowicie oddał pole gry Niebieskim. Co chorzowianie świetnie wykorzystali. Najpierw Stanford udokemntował swój świetny występ fenomenalnym strzałem z 20 metrów. Wynik ustalił już w doliczonym czasie gry Rafał Wawrzyńczok.
W Niebieskich barwach świetnie po raz kolejny zagrali Eddie Stanford i Mariusz Unierzyski. Ten pierwszy przekonał już chyba do siebie działaczy i sztab szkoleniowy. Posiada znakomity przegląd pola gry. Świetnie podaje. Zawsze gra do końca. Pierwszą połowę zagrał z lewej strony a drugą bardziej w środku. Kazach Kutschma zaliczył także całkiem niezłe spotkanie.
Kolejny sparing zaplanowany jest na 12 lutego z Walką Zabrze. Będzie to ostatnie spotkanie towarzyskie przed wylotem do Turcji. Jeszcze przed obozem przygotowawczym sztab szkoleniowy ma podjąć decyzję z kim Ruch Chorzów podpisze kontrakt.
Ruch Chorzów 2:3 (0:1) Raków Częstochowa
Strzelcy:
Stanford 89', Wawrzyńczok 90' - Popko 35', Czok 53', Bielecki 78'
Składy:
Ruch:
I połowa: Nowak - Mosór, Bartos, Kutschma, Unierzyski - Sibik, Kaczorowski, Stanford, Błażejewski - Bizacki, Śrutwa.
II połowa: Franke - Balul, Hejnowski, Malcher - Smarzyński, Stanford, Musiał, Wawrzyńczok, Molek - Janoszka, Ćwielong.
Raków:
I połowa: Cyruliński - Mastalerz, Jankowski, Ojczyk - Bański, Kołaczyk, Lesik, Przybylski - Malinowski, Czok, Popko.
II połowa: Bruś - Susek, Sroka, Żebrowski, Kowalczyk - Lechowski, Pluta, Bielecki, Lisowski - Gliński, Sobala.