Na Cichej rozpoczął się demontaż elektronicznych bramek wejściowych, którymi kibice przez dwa sezony wchodzili na stadion Ruchu. Zakupione w 2002 roku przez Klub Sportowy Ruch Chorzów urządzenia warte blisko 800.000 zł zostały wyłączone z użycia już dwa lata temu.
Poprzedni włodarze klubu elektroniczne bramki wzięli w leasingu od katowickiego „Transcomu”. W umowie działacze „Niebieskich” zobowiązali się płacić po każdym meczu 3,50 zł od sprzedanego biletu na rzecz firmy. Spłaty były odprowadzane zgodnie z planem, ale tylko do czasu.
W klubowej kasie brakowało pieniędzy na wypłatę dla piłkarzy i trenerów, a co dopiero na zapłatę kolejnych rat za urządzenia. Właściciele Transcomu nie zamierzali już dłużej czekać i na mocy obowiązującej umowy przejęli na własność cały system kontroli wejścia.
Z wchodzenia na stadion za pośrednictwem elektronicznych bramek niezadowoleni byli sami kibice. Urządzenia bowiem czasem się blokowały, przez co wejście na stadion trwało dobre kilkanaście minut. Wiele zastrzeżeń budził również sam wygląd biletów.
Po przejęciu stadionu przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji firma Transcom próbowała odsprzedać cały system miastu za połowę ceny. Bezskutecznie. Dzisiaj pracownicy katowickiej firmy zdemontowali wszystkie urządzenia, a w ich miejsce pracownicy MOSiR-u założyli płoty.