W pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu Ekstraklasy Ruch pokonał Śląsk 2:1. Radość "Niebieskich" trwała jednak krótko, bo Komisja Ligi ukarała ich walkowerem za błąd w przeprowadzonych zmianach. Sprawa awansu mocno się więc dla chorzowian skomplikowała. By spokojnie przejść dalej, będą musieli w poniedziałkowym rewanżu strzelić przynajmniej cztery bramki, nie tracąc przy tym żadnej. - Czeka nas bardzo trudne zadanie - przyznają zawodnicy Ruchu.
Konfrontacja przy Oporowskiej była bardzo emocjonującym widowiskiem. Świetny występ zaliczył Marcin Zając, który strzelił dwa gole po fantastycznych podaniach Krzysztofa Nykiela i Marcina Nowackiego. W drugiej połowie przewagę miał Śląsk. Podopieczni trenera Tarasiewicza stworzyli wiele dogodnych okazji do zdobycia bramki, lecz między słupkami dobrze spisywał się Matko Perdijić. Chorwat skapitulował tylko raz - w 86 minucie po strzale Kamila Bilińskiego. Warto jednak dodać, że nie miał większych szans na jego obronę.
"Niebiescy" w meczu rewanżowym zagrają bez Pavola Balaza, Ariela Jakubowskiego i Artura Sobiecha. Wszyscy trzej mają na koncie po dwie żółte kartki i muszą pauzować jedno spotkanie. W zespole Śląska z powodu kartek nie wystąpi Sebastian Mila. Oprócz niego na Górny Śląsk nie przyjadą kontuzjowani: Łukasiewicz, Sotirović i Sztylka, a także Cap i Kaczmarek, którzy dostaną wolne.
Początek meczu rewanżowego zaplanowano na godz. 18. Bilety na spotkanie będzie można nabywać od godz. 9:00 do 15:00 w kasie nr 10 przy Cichej oraz od 15:00 do 19:00 w kasach nr 11 i 12 przy bramie nr 6 na Stadionie Śląskim. Osoby, które nie będą mogły się pojawić w "Kotle Czarownic", serdecznie zapraszamy na naszą
relację LIVE.
źródło: Niebiescy.pl