Michał Pulkowski przed meczem z Odrą Wodzisław został uhonorowany za setny mecz w barwach Ruchu Chorzów. - Smutno będę wspominał ten jubileusz - nie kryje pomocnik "Niebieskich".
30-latek trafił do Chorzowa latem 2005 roku ze Znicza Pruszków. Szybko zaaklimatyzował się na Śląsku, choć pochodzi z Warszawy. - Nasza gra w meczu z Odrą była naprawdę słaba. Czuliśmy się jak w trakcie sparingu. "Szacunek" dla ludzi, którzy podejmują decyzje, aby rozgrywać ligowe mecze przy pustych trybunach - kręcił głową "Pulo", który należy do nielicznych spośród aktualnych graczy, którzy pomagali Ruchowi awansować z powrotem do elity. - I to na pewno cieszy, że rozegrałem tę setkę spotkań w tak markowym klubie jak Ruch. Mam nadzieję, że będzie ich znacznie więcej - dodał.
Więcej na
sportstaski.pl