Po trzech zwycięstwach z rzędu "Niebiescy" mają ogromną ochotę na kolejne trzy punkty. Już jutro będą oni mieli ku temu znakomitą okazję, bo do Chorzowa przyjedzie zespół zajmujący ostatnią pozycję w ligowej tabeli - Finishparkiet Nowe Miasto Lubawskie. - W szeregi zespołu z pewnością nie wkradnie się żadne rozluźnienie, bo sytuacja w tabeli nadal nie jest wyjaśniona. Piłkarze są bardzo zmotywowani przed jutrzejszym pojedynkiem. Naszym celem jest tylko i wyłącznie zwycięstwo - mówi kierownik drużyny, Krzysztof Jendrulok.
W szatni chorzowian panuje bardzo dobra atmosfera, która została bardzo podbudowana ostatnią wysoką wygraną w Ostrowcu Świętokrzyskim. - Po trzech porażkach z rzędu zespół był w dołku. Teraz jesteśmy na fali zwyżkującej i wygrywamy mecz za meczem. Dzięki temu atmosfera w szatni jest bardzo dobra - mówi z zadowoleniem Wojciech Grzyb. Chorzowianie będą zdecydowanym faworytem jutrzejszego spotkania. Nie można jednak lekceważyć rywala, bo wiele drużyn "przejechało" się na tym i nie potrzebnie traciło cenne punkty. Nikt jednak nie dopuszcza do siebie myśli, aby trzy punkty nie pozostały w Chorzowie.
Podczas przerwy zimowej w Nowym Mieście Lubawskim miała miejsce istna "burza" transferowa. Do drużyny dołączyło dziesięciu nowych piłkarzy: Serhij Czebotajew (poprzednio juniorzy Szachtaru Donieck), Adrian Fedoruk (Wellingborough Wincanton SAS), Remigiusz Hebda (Mrągowia Mrągowo), Artur Łazar (OKS 1945 Olsztyn), Grzegorz Misiura (Huragan Morąg), Siergiej Astapczik, Mike Mouzie (obaj Kasztelan Sierpc), Grzegorz Sobiech, Wojciech Figurski (obaj Jeziorak Iława), Paweł Piceluk (juniorzy). Zespół Finishparkietu opuścili natomiast: Wojciech Ankowski, Grzegorz Bała, Jacek Elgert, Marek Gołębiewski, Chuks Gallardo Favour Njoku, Tomasz Romaniuk, Piotr Rybkiewicz, Mariusz Unierzyski, Maciej Wódkiewicz, Maciej Zając, Kelechi "Zeal" Iheanacho.
Mimo, iż drużynę Finishparkietu wzmocniło wielu nowych zawodników nie potrafi ona wydostać się ze strefy spadkowej. Nowomieszczanie zajmują ostatnią lokatę w drugoligowej tabeli i wątpliwe jest, aby uległo to zmianie. Trener Andrzej Błaszkowski i jego zespół mają dziewięć punktów straty do przedostatniej Polonii Bytom oraz dwanaście do miejsca czternastego, które premiowane jest grą w barażach. W Nowym Mieście Lubawskim pogodzono się już jednak ze spadkiem, który jest raczej pewny, bo ostatnie wyniki nie wskazują na poprawę sytuacji.
Trener Marek Wleciałowski w meczu z Finishparkietem nie będzie mógł skorzystać z usług Tomasza Balula, który w spotkaniu z KSZO otrzymał czwartą żółtą kartkę w tym sezonie. Oprócz niego z pewnością nie wystąpi również Grzegorz Rajman, który w dalszym ciągu zmaga się z kontuzją. W osiemnastce meczowej znalazł się natomiast Grzegorz Bonk, który wyleczył już kontuzję stawu skokowego i jest zdolny do gry.
Jutrzejsze spotkanie będzie znakomitą okazją do przedłużenia dobrej passy i odniesienia kolejnego zwycięstwa. Z tego miejsca zapraszamy wszystkich kibiców Ruchu, aby tłumnie przybyli na stadion przy ulicy Cichej 6 i głośnym dopingiem wspomogli chorzowską jedenastkę. Prosimy również o zabranie ze sobą jak największej ilości naszych wspaniałych, niebieskich barw.
Sędzią spotkania, którego początek zaplanowano na godzinę 19:00, będzie Dariusz Giejsztorewicz (Suwałki).
Przypuszczalne składy:
Ruch: Paśnik - Myszor, Kośmicki, Klaczka, Makuch - Grzyb, Pulkowski, Baran, Ćwielong - Śrutwa, Mikulenas.
Finishparkiet: Astapczik - Święcki, Zakierski, Kowalski, Wróbel - Sawala, Wincel, Bazler, Domżalski - Hebda, Misiura.