Robert Jończyk (trener Zagłębia):
- Powiedziałem, że będę patrzał na mecz z Ruchem w kontekście spotkania z Widzewem. Liga jest dla mnie najważniejsza. Nie obawiałem się przegranej tylko kontuzji. Niestety musiałem zrobić trzy zmiany i wszystkie trzy były spowodowane kontuzjami. Z przykrością muszę stwierdzić, że ten mecz przypominał mi rzeźnię, a nie grę w piłkę. Sędzia nie zapanował nad tym. Moim zmartwieniem jest teraz to, w jaki sposób tych podstawowych zawodników doprowadzić do pełnego zdrowia. Nie wiem, czy to nie wykluczy ich z gry w meczu ligowym.
Bogusław Pietrzak (trener Ruchu):
- Fajnie by było, gdyby druga połowa tego meczu, która odbędzie się za trzy tygodnie, zakończyła się podobnie i Ruch znalazłby się w półfinale Pucharu Polski. Jest to ogromny zaszczyt. Spotkanie stało na takim średnim poziomie. Obydwa zespoły grały bardzo ważne mecze w weekend. Wiedziałem, że moi zawodnicy nie zbliżą się do tempa grania ze spotkania z Polonią Bytom. To doskonale dziś widzieliśmy. Przy okazji popełniliśmy troszkę błędów taktycznych przy wyniku 3:0. Zamiast szukać kolejnej bramki, która do końca przesądziłaby losy tego dwumeczu, było trochę niepotrzebnej nerwówki. Zgadzam się z przedmówcą, co do oceny pracy sędziego, ale nie zgadzam się, że to była rzeźnia. Ja takiego czegoś nie widziałem.
źródło: Niebiescy.pl