W doskonałych humorach przystąpią do meczu z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski zawodnicy Ruchu Chorzów. „Niebiescy” w dwóch ostatnich spotkaniach zgarnęli sześć punktów i po kolejne trzy zamierzają sięgnąć w środę. - Zespół chce się jak najlepiej prezentować i walczyć w każdym meczu o zwycięstwo. Chciałbym by w kolejnym spotkaniu nasza dobra passa została zachowana – mówi trener Ruchu, Marek Wleciałowski.
Piłkarze z Chorzowa już dziś po obiedzie udali się do Starachowic, gdzie w ciszy i skupieniu spędzą ostatnie godziny przed rozpoczęciem spotkania. W zespole nie zagra już tradycyjnie kontuzjowany Grzegorz Rajman, a także wciąż czekający na certyfikat z Albanii, Przemysław Norko. Ze względu na niedawny uraz na występ nie ma także co liczyć Grzegorz Bonk. Do składu, po odbyciu karencji za czerwona kartkę w meczu rezerw, powraca natomiast Piotr Petasz.
Największą niewiadomą w składzie Ruchu będzie obsada bramkarza. Po nieudanym występie w meczu z Heko Czermno niepewny gry jest Jarosław Paśnik. – Cały czas zastanawiamy się, kto powinien stanąć na bramce w najbliższym meczu. Decyzję podejmę dopiero przed samym spotkaniem, po konsultacji z trenerem Kołodziejczykiem – informuje Marek Wleciałowski, który w środę stanie naprzeciwko swojego szkoleniowca z czasów gry w Ruchu, Jerzego Wyrobka. - To on mnie sprowadził na Cichą. Darzę go wielkim szacunkiem, aczkolwiek w środę nie będzie to miało dla mnie większego znaczenia – zapowiada Wleciałowski, licząc na wygraną.
W porównaniu z poprzednią rundą w zespole KSZO nastąpiło kilka zmian. Do zespołu dołączyli: Tomasz Copik (Szczakowianka II Jaworzno), Andrzej Olszewski (Jagiellonia Białystok), Abel Salami (Radomiak Radom), Krzysztof Smoliński (Górnik Polkowice) i Waldemar Stachowiak (Świt Nowy Dwór Mazowiecki). Z klubem pożegnali się natomiast: Rafał Kwapisz, Radosław Mikołajek, Adam Warszawski i Marcin Wróbel.
W zespole KSZO Ostrowiec atmosfera nie jest najlepsza. Mający aspiracje na awans do Ekstraklasy podopieczni trenera Wyrobka przegrali w minioną sobotę na własnym boisku drugi mecz z rzędu. W trakcie tego spotkania (z Górnikiem Polkowice – przyp. serwis) ostrowieccy fani nie zostawili na swoim szkoleniowcu suchej nitki, a znany ze spokoju Jerzy Wyrobek nie omieszkał skomentować całej sprawy na konferencji prasowej. - Smuci mnie w tym środowisku piłkarskim, że wielu ludzi, którzy kręcą się tutaj, w tym budynku napier... na tych chłopaków – stwierdził w ostrych słowach trener. - Ja jestem Ślązakiem i będę Ślązakiem do końca. Jest mi bardzo, bardzo przykro, że tyle jest, za przeproszeniem, chamstwa. Kibice mają zawsze rację, zawsze się z nimi zgodzę, ale do pewnego momentu. Ludzie stąd, z tego środowiska piłkarskiego, są najgorsi – mówił zasmucony.
KSZO, pomimo słabszej dyspozycji, jest i tak faworytem tego spotkania. Drużyna z Świętokrzyskiego z dorobkiem 43 punktów zajmuje obecnie 3 miejsce w tabeli i aby dalej myśleć o awansie musi po prostu wygrać z Ruchem. Ułatwić ma im w tym doping miejscowych kibiców, którzy po raz kolejny decyzją właściciela klubu będą mogli wejść na stadion płacąc za bilet tylko 5 złotych!
Na co przed meczem z KSZO uczulał swoich zawodników trener Wleciałowski? - Na pewno na dobre warunki fizyczne, dobre rozgrywanie stałych fragmentów gry oraz pojedyncze postacie, które naprawdę potrafią grać piłkę, tak jak na przykład Berensztajn czy Skwara – zdradził chorzowski szkoleniowiec. – My z kolei musimy zdawać sobie sprawę ze swoich chęci i tego, czego możemy oczekiwać po przeciwniku. Akurat rywal jest na jakimś zakręcie i to zarówno jeśli chodzi o zdobycz punktową, jak i o dyspozycję. Takie spotkania czasem są trudne. Osiągnięcie wygranej w takim spotkaniu byłoby na pewno cenne – powiedział Marek Wleciałowski.
Arbitrem spotkania będzie Tomasz Cwalina (Gdańsk), który rozpocznie zawody w środę o godzinie 19:00.
Przypuszczalne składy:
KSZO Ostrowiec: Kapsa - Tychowski, Rogoziński, Smoliński – Rogalski, Copik, Skwara, Berensztajn, Stachowiak - Preis, Wesecki.
Ruch Chorzów: Paśnik – Myszor, Balul, Klaczka, Makuch – Grzyb, Pulkowski, Baran, Ćwielong – Śrutwa, Mikulenas.