Spotkanie Polonii Bytom z Ruchem Chorzów, nazwane Najstarszymi Derbami Śląska, zbliża się do nas wielkimi krokami. Dla obydwu drużyn punkty są szalenie ważne, gdyż zespoły z dołu tabeli cierpliwie "ciułają" punkty i sukcesywnie odrabiają straty.
Po przegranym meczu z Górnikiem Zabrze (0:1), w którym oprócz wyniku także styl gry nie nastrajał optymistycznie, piłkarze Ruchu zapowiadali, iż w następnej kolejce się zrehabilitują. Faktycznie, wyjazd do Gdańska zdawał się przynieść zmianę jakościową na korzyść chorzowian. Ale punktów wciąż na ich konto nie przybywa... Straty do "Niebieskich" zmniejszają natomiast zespoły z dołu tabeli i - choć paniki nikt przy Cichej nie sieje - to czas najwyższy zanotować zdobycz punktową. - Przyjechaliśmy do Gdańska przede wszystkim po to, by nie przegrać, zdobyć jakieś punkty. Tymczasem wracamy z niczym. Szkoda, że nie potrafiliśmy wykorzystać swoich okazji. Mecze z Polonią Bytom i Odrą Wodzisław pokażą nam w jakim miejscu jesteśmy - prorokuje Marcin Nowacki. W podobnym tonie wypowiada się Wojciech Grzyb. Kapitan Ruchu bojowo zapowiedział, iż do Bytomia jego drużyna jedzie "walczyć o życie".
W podobnej sytuacji znajduje się Polonia. Gospodarze sobotnich derbów dotychczas tak samo, jak chorzowianie zgromadzili 22 punkty. Jest więc jasne, że słynąca z "szarańczy" drużyna potrzebuje punktów jak powietrza i zwłaszcza na własnym boisku będzie walczyć o każdy jego centymetr. Gracze z Bytomia rozgrywki wznowili niezłym meczem przeciwko Wiśle Kraków (1:1). Kolejne spotkanie przyniosło jednak słaby występ i wysoką porażkę ze Śląskiem Wrocław (0:3).
Szkoleniowcy obu zespołów mają do dyspozycji niemal wszystkich swoich podopiecznych. Na pewno w sobotę na murawę nie wybiegnie Maciej Sadlok. Obrońca Ruchu będzie musiał przymusowo odpocząć od ligowych zmagań, ponieważ w potyczce z Lechią w Gdańsku ujrzał czwarty żółty kartonik w sezonie. Od razu pojawia się więc pytanie, na które jednoznacznej odpowiedzi nie ma - kto zastąpi Sadloka? Być może Krzysztof Nykiel, który na środku defensywy występował przeciwko Górnikowi Zabrze, zastępując wówczas Rafała Grodzickiego. W obwodzie są także Ireneusz Adamski i Piotr Kieruzel. Pewnym jest, że w treningach uczestniczy Marcin Zając. Nic nie powinno więc stanąć na przeszkodzie, by zagrał on przeciwko Polonii. "Kicaj" na początku tygodnia oświadczył na naszych łamach, iż o jakimkolwiek konflikcie z działaczami nie może być mowy. - Nie ma żadnego konfliktu. Teraz muszę wywalczyć sobie miejsce w składzie, a przecież wcale nie przyjdzie to łatwo - ocenił Zając.
Dobrze zdaje się wyglądać sytuacja personalna bytomian. Trener Marek Motyka być może nie będzie mógł liczyć na Marcina Radzewicza. Dobrą wiadomością dla fanów Polonii jest powrót do drużyny Walerija Sokolenki. Ukrainiec nie występował w ostatnich kilku spotkaniach, ponieważ... nie miał ważnego pozwolenia na pracę w Polsce. Po wielu perturbacjach odpowiedni dokument został jednak parafowany i zawodnik wzmocni szwankującą lewą flankę defensywy polonistów.
Rozjemcą spotkania będzie Artur Radziszewski z Warszawy. Początek meczu, reklamowanego przez jego organizatorów jako Najstarsze Derby Śląska w sobotę o godzinie 19:15. Tradycyjnie zapraszamy do śledzenia naszej
relacji LIVE.
Przewidywane składy:
Polonia: Peskovic - Hricko, Broniewicz, Dziółka, Sokolenko- Trzeciak, Grzyb, Brzęczek, Jaromin - Podstawek, Zieliński.
Ruch: Pilarz - Grzyb, Grodzicki, Nykiel, Jakubowski - Zając, Baran, Brzyski, Balaz - Fabusz, Jezierski.
źródło: Niebiescy.pl