W zamkniętym na początku marca oknie transferowym Ruch nie zrobił wielkich transferów. Powodem tego były ograniczone możliwości finansowe. Mimo to, do pierwszej drużyny napłynęła młoda krew. Do kadry dołączyło siedmiu zawodników.
Większość z nich występowała jesienią w zespole Młodej Ekstraklasy "Niebieskich". Chorzowianie prowadzeni przez Ireneusza Psykałę zostali Mistrzem Jesieni i dzięki temu wielu piłkarzy zwróciło na siebie uwagę Bogusława Pietrzaka, który oprócz tego, że jest trenerem pierwszej drużyny, pełni także rolę koordynatora grup młodzieżowych. Szkoleniowiec zaprosił na treningi prawie 10 zawodników Młodego Ruchu. Ostatecznie do pierwszej kadry dołączyło z tego grona czterech: Babiarz, Flis, Kieruzel i Mizgajski.
Bartłomiej Babiarz przed dwoma laty zaliczył już epizod w pierwszej kadrze Ruchu. Z chorzowskim klubem związał się wówczas 5-letnim kontraktem. "Babi" pomógł "Niebieskim" awansować do Ekstraklasy i na kolejny sezon został przeniesiony do drużyny Młodej Ekstraklasy. Spędził w niej półtora roku i przez cały ten czas był jej podstawowym obrońcą. Dodatkowo regularnie otrzymywał powołania do młodzieżowych reprezentacji Polski.
Bartosz Flis jest najmłodszy z całej czwórki - ma niespełna 18 lat! Jest jednym z zawodników, którzy przyjechali do Chorzowa z nadmorskiego Salosu Szczecin. "Flisek" do tej pory rozegrał piętnaście spotkań w Młodej Ekstraklasie (zdobył w nich 1 gola) oraz jedno w Pucharze Ekstraklasy. Przed rundą wiosenną udał się z ekipą trenera Pietrzaka na dwa obozy przygotowawcze, a następnie kilka dni po powrocie z Turcji podpisał z Ruchem 3-letnią umowę.
Przed Wielkimi Derbami Śląska głośno zastanawiano się, który z zawodników może zastąpić pauzującego za kartki Rafała Grodzickiego. Jednym z kandydatów był 20-letni
Piotr Kieruzel. Rosły obrońca miał ogromną ochotę na grę u boku Macieja Sadloka, ale trener chorzowian nie zdecydował się na wystawienie w takim meczu najmłodszej pary obrońców w lidze. W parze z "Sadloczkiem" wystąpił ostatecznie Krzysztof Nykiel, a Kieruzel usiadł na ławce rezerwowych. Były piłkarz młodzieżowej drużyny Zagłębia Lubin nie złożył jeszcze podpisu na kontrakcie z klubem. - Pozostało do ustalenia kilka kwestii. Chodzi głównie o długość trwania umowy. Aktualnie trwają rozmowy pomiędzy działaczami, a moim menadżerem - wyjaśnia Piotrek.
Maciej Mizgajski do zespołu Młodej Ekstraklasy został wypożyczony w lutym zeszłego roku z drugoligowego wówczas Piasta Gliwice. W ciągu całego roku "Mizgi" był jedną z najjaśniejszych postaci drużyny (zaliczył 22 występy i strzelił 3 gole). Dobra postawa została zauważona przez sztab szkoleniowy "Niebieskich" i dzięki temu 20-letni pomocnik zadebiutował w Ekstraklasie w wygranym 2:0 meczu z Lechem Poznań. Przed tygodniem wychowanek Carbo Gliwice otrzymał kolejną szansę, tym razem w wyjazdowym spotkaniu z Lechią Gdańsk.
- Gra w ekstraklasie to dla mnie duże wyzwanie. Swoim zaangażowaniem będę się starał przebić do pierwszego składu. Staram się trenować jak najlepiej, ale to od trenera zależy, czy obdarzy mnie zaufaniem w meczu mistrzowskim. Skoro dał mi szansę w Gdańsku to uważał zapewne, że mogę wnieść coś pozytywnego do gry - mówi Mizgajski, który tym razem został wypożyczony do Ruchu na pół roku. - Jeżeli w czerwcu zostanę w Chorzowie, moja umowa automatycznie będzie obowiązywała przez kolejne trzy lata - dodaje.
Dlaczego "Mizgi" wybrał Ruch, a nie Piast, który także występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej? - Gliwiczanie w pewnym momencie zachowali się nie fair w stosunku do mnie, przez co między innymi straciłem okres przygotowawczy na początku zeszłego roku. Ruch był mną zainteresowany, więc pomyślałem: dlaczego nie? Granie w Młodej Ekstraklasie miało służyć odbudowaniu formy i walce o kadrę pierwszego zespołu. Jak widać udało się i bardzo się z tego cieszę - tłumaczy.
Do Chorzowa na pół roku wypożyczony został także
Damian Matras, bramkarz Gwarka Ornontowice. 19-latek trenował z Ruchem m.in. podczas zgrupowania w Niechorzu, gdzie pracował pod czujnym okiem Ryszarda Kołodziejczyka. Młody golkiper nie pojechał na obóz do tureckiej Alanyi, ale mimo to, sztab "Niebieskich" zdecydował się dać mu szansę. Matras będzie miał czas do czerwca, by udowodnić, że zasługuje na miejsce w kadrze 14-krotnego Mistrza Polski.
Z wypożyczeń wrócili natomiast
Michał Brzozowski i
Łukasz Janoszka. "Brzoza" przez półtora roku zbierał szlify w III-ligowym Rozwoju Katowice. W jego barwach zaliczył 34 występy i zdobył jednego gola. Przed Wielkimi Derbami Śląska podpisał z Ruchem nowy 3-letni kontrakt.
"Ecia", który z Ruchem związany jest do 30 czerwca 2011 roku, zaliczy już trzecie podejście w walce o jedenastkę "Niebieskich". Od momentu przejścia z Radzionkowa do Chorzowa był dwukrotnie wypożyczany. Najpierw jesienią 2006 roku do Walki Makoszowy, a następnie przed rozpoczęciem obecnego sezonu do GKS-u Katowice. W klubie zza miedzy był wyróżniającym się zawodnikiem. Strzelił wprawdzie zaledwie cztery gole, ale wystarczyło to, by znaleźć się ponownie w pierwszym zespole "Niebieskich".
Syn słynnego Mariana Janoszki od początku rundy otrzymał już dwie szanse od trenera Pietrzaka. Pojawił się na boisku w końcówkach spotkań z Górnikiem Zabrze i Lechią Gdańsk. Od początku zagrał w meczu Młodej Ekstraklasy, także przeciwko gdańszczanom. 22-letni napastnik zdobył w tej konfrontacji bramkę, ale nie dała ona chorzowianom choćby remisu (Ruch przegrał 1:2 - przyp. red.).
Nowi piłkarze wybrali następujące numery:
Bartłomiej Babiarz: 31
Michał Brzozowski: 26
Bartosz Flis 27
Łukasz Janoszka: 14
Piotr Kieruzel: 32
Damian Matras: 12
Maciej Mizgajski: 36
(Kliknij w nazwisko zawodnika, aby przejść do jego profilu)
Zobacz też:
»
Kadra Ruchu Chorzów
»
Transfery w sezonie 2008/09
źródło: Niebiescy.pl