Szykujący się do "Najstarszych Derbów Śląska" piłkarze Polonii Bytom przeprowadzili trening w porze spotkania (19.15). Piątkowy poranny lekki rozruch zakończy cykl bezpośrednich przygotowań do meczu. - Nie planujemy żadnego zgrupowania, bo taki model sprawdził się nam ostatnio - mówi Dietmar Brehmer, drugi trener Polonii.
Atrakcją sobotniego meczu ma być występ orkiestry górniczej, która specjalnie na tę okazję ćwiczy wykonanie hymnu Polonii. Wśród kibiców, którzy zasiądą w sektorze rodzinnym, rozdanych zostanie 30... pizz ufundowanych przez jedną z bytomskich restauracji. O akredytacje na mecz wystąpili dwaj skauci Anderlechtu Bruksela i przedstawiciel Borussii Dortmund.
Przygotowaniom do meczu w Bytomiu piłkarzom Ruchu przyświeca hasło - "tylko bez paniki", którą niebiescy mogą już odczuwać po dwóch porażkach na inaugurację rundy rewanżowej. - Niepotrzebna presja jeszcze nikomu nie pomogła. Skoncentrujmy się na tym, żeby dobrze zagrać w piłkę i wygrać z Polonią - przypomina trener Bogusław Pietrzak, który drugi raz w tej rundzie musi główkować, kim zastąpić podstawowego stopera. W spotkaniu z Górnikiem Zabrze za żółte kartki pauzował Rafał Grodzicki, teraz z tego samego powodu na boisko nie wybiegnie Maciej Sadlok. Młodego obrońcę zastąpi prawdopodobnie Krzysztof Nykiel. Ruch mimo kolejnych porażek wciąż jest ósmy, ale do ostatniego Górnika - tak samo jak Polonia - traci już tylko sześć punktów. - Kto wygra, weźmie głębszy oddech. Jedziemy do Bytomia na mecz o życie! - podkreśla Wojciech Grzyb, kapitan niebieskich.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice