Przy ochronie Wielkich Derbów Śląska pracowało w minioną sobotę około 1000 policjantów. - W tym prewencja, służby kryminalne oraz funkcjonariusze ruchu drogowego - zdradza komisarz Janusz Jończyk z zespołu prasowego Śląskiej Komendy Wojewódzkiej Policji. Policjanci korzystali nie tylko z lotnych partoli, ale także z helikoptera. - Tego ostatniego używaliśmy przede wszystkim w celu kontrolowania sytuacji na drogach wiodących do stadionu - tłumaczy kolejny przedstawiciel policyjnych służb prasowych, nadkomisarz Piotr Bieniak.
On osobiście pracował w sobotę przy derbach i... sam doświadczył nieskuteczności niektórych policyjnych działań. - Jechałem do pracy na Stadion Śląski prywatnym samochodem i też utknąłem w korku - przyznaje Bieniak. Właśnie tego typu drobne niedogodności stały się przyczyną irytacji wielu mieszkańców Chorzowa i Katowic. - Można było odnieść chwilami wrażenie, że miasto rzeczywiście jest zablokowane. Utrudnienia w ruchu były niemałe - zgadza się rzecznik chorzowskiej policji, aspirant sztabowy Dariusz Paniczek.
- Generalnie zabezpieczenie meczu ligowego na Stadionie Śląskim jest przedsięwzięciem dużo trudniejszym, niż ochrona spotkania międzypaństwowego. W tym drugim przypadku zdecydowana większość kibiców zjednoczona jest pod szyldem reprezentacji narodowej, animozje klubowe schodzą na dalszy plan. Tu mieliśmy do czynienia z dwiema skrajnie skonfliktowanymi grupami - tłumaczy.
Najważniejsza jest jednak ostateczna konkluzja. A ta... mimo wszystko jest dość optymistyczna dla futbolu. - Mogę domniemywać, że niektóre incydenty na ulicach miast były dość drastyczne dla postronnych obserwatorów. Cała sytuacja ani przez chwilę nie wymknęła się jednak spod kontroli, nie przekroczyła też "stanów krytycznych". Dlatego nie widzę żadnych przeciwwskazań dla organizowania kolejnych Wielkich Derbów Śląska. Policja na pewno nie powie "nie" - deklaruje na koniec Piotr Bieniak.
I to jest - również w kontekście starań o Euro 2012 - wieść najistotniejsza. A to, że derbowe spotkania Ruchu z Górnikiem na "Śląski" wrócą nieprędko - z racji rozpoczynających się w tym roku prac związanych z zadaszeniem stadionu - to już zupełnie inna historia...
Więcej w dzienniku "Sport"