Czwartek, 15.30 - ta data, niestety, przez najbliższe dni śnić się będzie pewnie po nocach organizatorom Wielkich Derbów Śląska. To termin najbliższego posiedzenia Komisji Ligi "Ekstraklasy" SA, czyli komórki dyscyplinarnej spółki. I to właśnie jej członkowie będą musieli ocenić, na jakie sankcje zasługuje zachowanie grupki osób, która w przerwie znalazła się na murawie, wszczynając bijatykę z pracownikami agencji ochrony. - Czekamy wciąż jeszcze na kompletne raporty delegatów. Mówię w liczbie mnogiej, bo PZPN desygnował ich aż dwóch na ten mecz. Poza tym byli na stadionie również nasi przedstawiciele - mówi rzecznik "Ekstraklasy", Adrian Skubis.
Oficjalnymi wysłannikami związku "od spraw bezpieczeństwa" byli w sobotę w Chorzowie Andrzej Tomaszewski z Lublina oraz Krzysztof Smulski - szef Wydziału ds. Bezpieczeństwa Śląskiego ZPN. To na sporządzonych przez nich dokumentach opierać się będzie decyzja Komisji Ligi. A zawartość owych raportów raczej nie budzi wątpliwości... "Wina fanów Ruchu jest bezsporna" - te słowa Smulskiego cytowano na łamach dziennika "Sport" już wczoraj.
- My też zbieramy jeszcze dodatkowe materiały, dotyczące wydarzeń na Stadionie Śląskim. Myślę o relacjach medialnych, ale także o zapisie wideo. Już wystąpiliśmy do stacji Canal+ o przekazanie nam materiałów, zarejestrowanych w przerwie - przyznaje rzecznik spółki. - Poza tym nie chodzi tylko o samo wtargnięcie chuliganów na murawę i ogólną bijatykę. Karze podlega także samo wniesienie i odpalenie środków pirotechnicznych. A w Chorzowie mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem jeszcze poważniejszym - mam na myśli rzucanie rac w kierunku boiska.
W kontekście tego ostatniego "występku" rzec można, że "Niebiescy" działali w warunkach "recydywy". Trzykrotnie jesienią karani byli bowiem finansowo właśnie za pirotechnikę. A to wpływa na podwyższenie ewentualnej kary... - Nie chcę spekulować na temat decyzji Komisji Ligi. Przypomnę tylko, że wachlarz ewentualnych kar jest bardzo szeroki - dodaje Adrian Skubis. Ma rację.
"Za powtarzające się przypadki braku należytego zabezpieczenia porządku lub poważne zakłócenie porządku na stadionie (przed, w czasie lub po zawodach):
1) kara pieniężna do 100.000 zł;
2) zakaz rozgrywania zawodów z udziałem publiczności na części lub na całym własnym obiekcie sportowym - w wymiarze od 1 do 5 meczów;
3) walkower (3-0);
4) zawieszenie lub pozbawienie licencji klubu"
Taki "zestaw sankcji" podaje paragraf 9 Regulaminu Dyscyplinarnego. - Nie będzie to łatwe i przyjemne posiedzenie... - wzdycha cytowany rzecznik.
Z karą finansową liczyć się też musi Górnik. Wedle raportów delegatów, 150 z 400 rac odpalonych na stadionie należało właśnie do fanów zabrzańskiej drużyny.
źródło: Sport / Niebiescy.pl