strona główna Forum Kibiców Fan Page Niebiescy.pl Twitter Niebiescy.pl Stowarzyszenie Wielki Ruch Typer Foto TV Niebiescy w Youtube Relacje LIVE
Opis: Ruch Chorzów 4:2 Heko Czermno
Tak napastnicy Ruchu cieszyli się z bramek w piątkowy wieczór
  • Data: 05.05.06; 22:00  Dodał: Tuszus
Kibice, którzy pojawili się na stadionie przy ul. Cichej w piątkowy wieczór nie mogli się czuć zawiedzeni po końcowym gwizdku. Chorzowscy snajperzy czterokrotnie pokonali bramkarza gości i po niezwykle emocjonującym spotkaniu Ruch odniósł efektowne zwycięstwo nad beniaminkiem z Czermna.

W początkowych minutach meczu dało się zauważyć nerwowość w poczynaniach jedenastki gospodarzy. Dobrym tego przykładem było niepotrzebne, a co więcej niedokładne podawanie piłki Myszora z Paśnikiem oraz sytuacja w której Śrutwa nie opanował górnej piłki zagrywanej przez Grzegorza Barana. Prawdziwe emocje zaczęły się w 10 minucie, kiedy to akcje Ruchu zainicjował Grażvydas Mikulenas. "Miki" próbował zagrywać prostopadłą piłkę do Grzyba, ale jego podanie przejął obrońca Heko, który wybił jednak futbolówkę tak niefortunnie, że ta znów trafiła pod nogi Litwina. Druga próba była już bardziej udana. Piłka dotarła do Wojciecha Grzyba, który z pierwszej piłki idealnie wrzucił na głowę Śrutwy i po strzale kapitana Ruchu Marcin Mańka po raz pierwszy w tym spotkaniu musiał wyciągać futbolówkę z siatki.

Po strzeleniu gola "Niebiescy" wyraźnie złapali wiatr w żagle. Z dystansu próbował strzelać Mikulenas. Chwilę później ten sam zawodnik dogrywał do Barana, którego strzał tuż zza linii pola karnego został przecięty przez Adriana Sobczyńskiego.

Drużynie gości udało się wyrównać w 18 minucie gry i to przy niemałym udziale Jarosława Paśnika. Bramkarz Ruchu popełnił pierwszy - i jak się później okazało nie ostatni - fatalny błąd w tym meczu. W polu karnym po nieudanym wybiciu Marcina Klaczki, piłka poszybowała wysoko w górę, Paśnik wychodząc do niej zderzył się z Marcinem Folcem, do piłki dopadł kapitan gości Krzysztof Trela i lewą nogą skierował ją do pustej bramki. - Jarek krzyknął "moja" i obrońcy zrobili mu miejsce. Gdy złapał piłkę, wpadł na niego napastnik Heko i futbolówka wyleciała z jego rąk. Zawodnikowi gości pozostało tylko strzelić gola – komentował sytuację Tomasz Balul.

Na odpowiedź zawodnicy Ruchu kazali czekać swoim kibicom tylko 5 minut. W roli głównej tym razem wystąpił Mikulenas. Napastnik "Niebieskich" otrzymał świetne prostopadłe podanie od Wojciecha Grzyba, skrzętnie wykorzystał gapiostwo obrońców, minął rozpaczliwie interweniującego Mańkę i z 16 metrów wbił piłkę do pustej bramki.

Kiedy już wydawało się, że spotkanie będzie toczyć się pod dyktando Ruchu, goście w ciągu 180 sekund po stracie gola w kuriozalnych okolicznościach doprowadzili do remisu 2-2. Kolejny błąd popełnił Paśnik, który poślizgnął się tuż przed swoją bramką i piłka, którą uderzył głową Hubert Kościukiewicz przeleciała nad nim.

Jeszcze przed upływem pierwszych trzydziestu minut na listę strzelców mógł wpisać się najlepszy strzelec Heka Krystian Kanarski. Obrońcy Ruchu nie przecięli jednak podania od Kościukiewicza, a strzał Kanarskiego z 20 metrów o centymetry minął lewy słupek bramki Paśnika.

W ostatnim kwadransie pierwszej połowy, drużyna Ruchu cały czas atakowała. Warto wspomnieć o ładnej akcji Myszora i Śrutwy zakończonej minimalnie niecelnym strzałem nad poprzeczką tego ostatniego oraz akcję Mikulenasa, który w polu karnym był naciskany przez obrońców Heka, co przełożyło się na siłę strzału. W efekcie słabe uderzenie z 8 metrów pewnie złapał Mańka.

Popisową akcję w 41 minucie meczu przeprowadzili zawodnicy Ruchu. Najpierw Ćwielong na lewym skrzydle "wkręcił w ziemię" obrońcę Heko, podał Mikulenasowi, a ten przytomnie z linii końcowej zagrał górną piłkę wbiegającemu w pole karne Grzybowi, który nieczysto trafił w futbolówkę i ta pofrunęła nad poprzeczką. - Mam dzisiaj pretensje, że nie strzeliłem bramki. Piłka, którą dostałem od "Mikiego" była naprawdę pierwszej klasy i mogłem lepiej uderzyć z woleja – mówił po meczu popularny "Grzybek".

Kilkadziesiąt sekund później, chorzowskim kibicom po raz kolejny mocniej zabiło serce. Paśnikowi nie udało się złapać niegroźnej wrzutki zawodnika gości. Piłka wypadła mu z rąk i tylko dzięki szybkiemu wybiciu piłki przez Marcina Makucha, bramkarz nie był zmuszony wyciągać jej po raz trzeci z siatki. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę na odważny rajd zdobył się Michał Pulkowski, wbiegł w pole karne, jednak jego strzał w ostatniej chwili został zablokowany.

Drugą połowę obie jedenastki zaczęły bez zmian w składach, pomimo, że część kibiców wręcz domagała się wejścia Sebastiana Nowaka w zamian za Paśnika, który oprócz 3 fatalnych błędów zaliczył też kilka niecelnych wybić.

W pierwszych minutach drugiej części spotkania gra toczyła się przede wszystkim w środku pola. Zawodnicy obu zespołów w pierwszych pięciu minutach starali się pokonać bramkarzy strzałami z dystansu. Tak było w 3 minuty po rozpoczęciu gry, kiedy to z rzutu wolnego swoich sił próbował Sobczyński. W 50 minucie, również po rzucie wolnym egzekwowanym przez Klaczkę zakotłowało się w polu karnym Heka, jednak z powstałego zamieszania nie zdołali skorzystać Śrutwa i Ćwielong.

Do 69 minuty gra Ruchu przypomniała przysłowiowe "bicie głową w mur". Kilka akcji w wykonaniu "Niebieskich" mogła się naprawdę podobać kibicom, jednak zawsze brakowało ostatniego podania. - Po przerwie musieliśmy wymyślić coś innego, żeby znaleźć przynajmniej tą jedną akcje po której padła by bramka To są właśnie takie minuty, gdzie walka toczy się nie tylko na boisku, ale w również w głowach zawodników – tłumaczył Śrutwa.

I właśnie taka sytuacja przyniosła chorzowianom kolejną bramkę. Jeden z obrońców Heko w polu karnym nie trafił w piłkę, Śrutwa zdążył ją przejąć i oddać strzał. Mańka zdołał obronić uderzenie "Super Maria", jednak przy dobitce Ćwielonga był już bezradny.

W 79 minucie mogło by być już po meczu. Świeżo wprowadzony Przemysław Łudziński, po odegraniu Mikulenasa, piekielnie mocno uderza i tylko sobie wiadomym sposobem Mańka wybija jego "bombę" na rzut rożny. Dwie minuty później na niekonwencjonalne rozegranie rzutu wolnego zdecydował się Ćwielong. Piłka trafiła pod nogi Klaczki, ale po jego strzale futbolówka uderzyła w zewnętrzną część siatki.

Kiedy już wszyscy kibice błagali niekoniecznie po cichu, aby sędzia zagwizdał tej jeden ostatni raz, "kropkę nad i" w tym meczu postawił Mikulenas, który po przebiegnięciu połowy boiska urządził sobie jeszcze slalom między obrońcami gości i po raz drugi w tym spotkaniu pokonał Mańkę.

Zwycięstwo nad beniaminkiem, który w tym sezonie tracił mało bramek na wyjazdach jest tym cenniejsze, iż napastnicy, którzy spotkali się po ostatnich meczach z poważną falą krytyki strzelili wszystkie bramki. Zespół pokazał kilka naprawdę ładnych akcji i pozwolił kibicom z optymizmem spojrzeć na najbliższe mecze. Już w najbliższej kolejce podopiecznych Marka Wleciałowskiego czeka mecz w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie lokalną drużynę KSZO trenuje doskonale znany kibicom Ruchu Jerzy Wyrobek. Czy uczeń pokona mistrza i czy "Niebiescy" będą w stanie wywieść chociaż punkt z boiska drużyny walczącej cały czas o awans do ekstraklasy, będziemy mogli się przekonać już w środę.

Ruch Chorzów 4:2 (2:2) Heko Czermno

Strzelcy:
Śrutwa 10', Mikulenas 23', Ćwielong 70', Mikulenas 90' - Trela 18', Kościukiewicz 26'

Żólte kartki:
Mikulenas - Trela, Kościukiewicz, Solarz

Składy:

Ruch: Paśnik - Myszor, Klaczka, Balul, Makuch - Grzyb (71' Łudziński), Baran, Pulkowski, Ćwielong (86' Smarzyński) - Śrutwa, Mikulenas.

Heko: Mańka - Walęciak, Solarz, Branowicki, Boguś, Kanarski (85' Pluta), Folc, Trela, Cheda (85' Socha), Kościukiewicz (61' Woźniak), Sobczyński.

Sędzia: Sławomir Berezowski (Opole)

Widzów: 2.700



Kadra Ruchu na pierwszy trening w 2026 roku
REKLAMA
PLAN PRZYGOTOWAŃ
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch
21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch
26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na
REKLAMA
TRANSFERY
PRZYCHODZĄ
Jakub Jendryka (Skierniewice)
ODCHODZĄ
Maciej Żurawski (Sandecja)
NASTĘPNY MECZ
RUCH CHORZÓW - ŚLĄSK WROCŁAW
ul. Katowicka 10, Chorzów
08.02.2026 r. godz. 14:30
:
TV NIEBIESCY
REKLAMA
OSTATNI MECZ
19. kolejka I ligi - 07.12.2025 r. godz. 20:15, Łęczna
Relacja LIVE »
Czas na szpil »
Relacja z meczu »
Konferencja »
P. Szwedzik »
D. Sobociński »
P. Manowski »
Kulisy »
Oprawa »
Skrót meczu »
0:1
GÓRNIK ŁĘCZNA - RUCH
 Szwedzik 11'
STRZELCY - TOP 5                         ASYSTY - TOP 5
   Patryk Szwedzik9
   Piotr Ceglarz5
   Marko Kolar4
   Szymon Karasiński2
   Shuma Nagamatsu2
   Shuma Nagamatsu4
   Denis Ventura4
   Piotr Ceglarz3
   Patryk Szwedzik3
   Tomasz Bała2
ŻÓŁTE KARTKI
   Patryk Szwedzik4
   Szymon Szymański4
   Andrej Lukić3
   Shuma Nagamatsu3
   Denis Ventura3
   Tomasz Bała2
   Martin Konczkowski2
   Nikodem Leśniak-Paduch2
   Mo Mezghrani2
   Mateusz Szwoch2
REKLAMA
NA SKRÓTY
  • Terminarz meczów Ruchu
  • Runda jesienna
  • Runda wiosenna
  • Kadra Ruchu
  • Sztab szkoleniowy Ruchu
  • DOŁĄCZ DO NAS!
    REKLAMA
    REKLAMA
    TABELA
    1. Wisła Kraków 43
    2. Polonia Bytom 34
    3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 33
    4. Chrobry Głogów 31
    5. Stal Rzeszów 31
    6. Wieczysta Kraków 30
    7. Śląsk Wrocław 30
    8. Ruch Chorzów 30
    9. Polonia Warszawa 30
    10. Miedź Legnica 30
    11. ŁKS Łódź 26
    12. Pogoń Siedlce 22
    13. Odra Opole 22
    14. Puszcza Niepołomice 19
    15. Znicz Pruszków 17
    16. GKS Tychy 13
    17. Stal Mielec 13
    18. Górnik Łęczna 11
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    TV NIEBIESCY
    BUTTONY
    90 Minut Widzew To MY
    UKS Ruch Chorzów Elana Toruń
    Kibice.net
    Copyright by Niebiescy.pl © 2005-2025 | Polityka prywatności