Nie da się ukryć, że sporym problemem Ruchu - przynajmniej w teorii - jest atak. Pytanie więc, kto będzie odpowiadał za "żądlenie" Górnika? Faworytem do wybiegnięcia w pierwszym składzie zdaje się być Remigiusz Jezierski.
Zimą ubiegłego roku doświadczony łowca goli z powodu kontuzji pauzował aż pół roku i w starciu z Górnikiem nie zagrał. Ale już wówczas, oglądając poczynania swoich kolegów, wybiegał myślami w przyszłość. - Miałem nadzieję, że będzie mi dane wystąpić w derbach. Przez rok czekania na to wydarzenie niewiele sobie pograłem, ale to powoduje, że przed startem rundy mam duży apetyt na grę - zaznaczył niedawno Jezierski.
Do spotkania pozostała już niespełna doba i napięcie rośnie. Chorzowianie, aby uniknąć medialnego zgiełku, w piątkowe popołudnie wyjechali na krótkie zgrupowanie. Gdzie? Tego nikt nie chce zdradzić. - Jedziemy odpocząć, wyciszyć się i przygotować się do meczu psychicznie. Wrócimy już prosto na Stadion Śląski - informuje Bogusław Pietrzak, trener "Niebieskich".
- Nie da się ukryć, że po meczu oczekuje się wiele. Jestem zdania, iż zespół, który wygra, będzie mieć łatwiejszą dalszą część sezonu. Na obydwu drużynach będzie ciążyć ogromna presja. O tym, kto przechyli szalę na swoją korzyść, zadecydują detale i być może tylko jedna bramka - kończy Remigiusz Jezierski.
źródło: Niebiescy.pl