Po bardzo udanym weekendzie chorzowianie zmierzą się jutro o godzinie 19 na własnym stadionie z drużyną Heko Czermno. Dzięki zwycięstwu w Polkowicach atmosfera w szatni Ruchu uległa znacznej poprawie. Z pewnością powinno to pomóc w zdobyciu kolejnych trzech punktów oraz oddaleniu się od strefy barażowej.
"Niebiescy" mogą już poczuć lekką ulgę, bo po ostatniej wygranej udało im się uciec ze strefy spadkowej na pierwsze miejsce barażowe. Obecnie chorzowianom brakuje zaledwie jednego oczka do dziesiątego miejsca, które premiowane jest utrzymaniem bez konieczności rozgrywania baraży z trzecioligowcami. Do końca drugoligowych rozgrywek pozostało dziewięć kolejek, więc wszystko jest jeszcze możliwe.
W ostatniej kolejce piłkarze Ruchu przełamali strzelecką niemoc, która ciągnęła się za nimi przez cztery kolejne mecze. Gola na wagę trzech punktów zdobył nie napastnik, a pomocnik. Zawodnicy z napadu mają nadal rozregulowane celowniki i marnują niezliczone ilości stuprocentowych sytuacji. W ostatnich spotkaniach największe zagrożenie dla bramki rywala stwarzał Przemysław Łudziński, który w meczu z Górnikiem Polkowice zagrał ostatnie 15 minut. Właśnie po faulu na nim sędzia podyktował rzut wolny, po którym Michał Pulkowski umieścił piłkę w siatce. Wielce prawdopodobne, więc że w meczu z Heko "Przemo" otrzyma szansę gry w pierwszym składzie.
Jutrzejszy rywal "Niebieskich" - Heko Czermno - to klub, który na piłkarskiej mapie Polski pojawił się niedawno, bo osiem lat temu. Jego założycielem, a jednocześnie prezesem jest Henryk Konieczny, który posiada firmę "Team Heko" produkującą m.in. owiewki samochodowe. Szkoleniowcem zespołu z województwa świętokrzyskiego jest Józef Antoniak, który w swej trenerskiej karierze prowadził m.in. drużyny Radomiaka Radom, Górnika Łęczna czy KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
W przerwie zimowej zespół Heko wzmocniło sześciu nowych zawodników: Bartłomiej Socha (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Jewgienij Branowickij (Sławija Mozyrz), Przemysław Pałkus (Tłoki Gorzyce), Paweł Woźniak (Promień Żary), Maciej Sowiński i Arkadiusz Żaglewski (obaj Unia Skierniewice). Po stronie ubytków znaleźli się Ladislav Luka, Damian Marcioch oraz Tomasz Nawrot. Najskuteczniejszym piłkarzem Heko jest Krystian Kanarski, który w 22 spotkaniach zdobył 8 goli. Tuż za nim z 6 trafieniami znajduje się Krzysztof Trela.
Zespół z Czermna z 28 punktami plasuje się na 13 pozycji w tabeli. W ostatniej kolejce Heko zremisowało u siebie ze Śląskiem Wrocław 1:1. Bramkę na wagę jednego punktu zdobył Marek Drozd, który dodatkowo w tym meczu ujrzał siódmą żółtą kartkę w tym sezonie i w spotkaniu z Ruchem będzie musiał zasiąść na trybunach. Dla porównania, chorzowianie tydzień wcześniej przegrali z wrocławianami 0:2. Jednak takim rozwiązaniem nie należy się tym sugerować, bo wiele razy przekonywaliśmy się, że piłka nożna jest bardzo przewrotna. Tym bardziej, że wspomniany już Śląsk w meczu 26 kolejki uległ ostatniemu w tabeli Finishparkietowi Nowe Miasto Lubawskie aż 0:3!
Jutrzejsze spotkanie będzie dopiero w drugim w historii obu klubów. Podczas rundy jesiennej padł remis 1:1. Wówczas w 70 minucie gry bramkę dla Ruchu zdobył Krzysztof Bizacki, a tuż przed końcem wyrównał wcześniej wspomniany Krystian Kanarski. Z powodu braku formy na występ popularnego "Bizaka" w jutrzejszym pojedynku raczej nie ma co liczyć. Raczej pewne jest natomiast, że na boisku zobaczymy Kanarskiego, który jest podporą drużyny z Czermna.
Pojedynek z Heko będzie znakomitą okazją do "odskoczenia" ze strefy barażowej. Marek Wleciałowski w tym spotkaniu nie będzie mógł jednak liczyć na występ Grzegorza Bonka, Grzegorza Rajmana (obaj kontuzje) oraz Piotra Petasza (kara za czerwoną kartkę).
Sędzią spotkania będzie Sławomir Berezowski (Opole).
Przypuszczalne składy:
Ruch: Paśnik - Myszor, Balul, Klaczka, Makuch - Grzyb, Baran, Pulkowski, Ćwielong - Śrutwa, Łudziński.
Heko: Mańka - Boguś, Solarz, Branowickij, Matuszczyk - Cheda, Kościukiewicz, Sobczyński, Woźniak, Pałkus - Kanarski.