Do Wielkich Derbów Śląska pozostało już niespełna 70 godzin. Piłkarze Ruchu Chorzów wczoraj wzięli udział w prezentacji drużyny, a dziś wybrali się do Tychów, gdzie trenowali na sztucznym boisku. - Treningi na sztucznej murawie różnią się od tych na naturalnej. W Turcji mieliśmy wiele okazji do zajęć na boiskach trawiastych. Na pewno nie były one jednak tak miękkie i grząskie, jak to, na którym przyjdzie nam grać w sobotę. Szkoda, że nie mamy więcej szans do treningów na naturalnej trawie, ale nie jest to z pewnością problem tylko naszego zespołu - mówi Ireneusz Adamski, obrońca "Niebieskich".
Podopieczni trenera Bogusława Pietrzaka okazję do treningu na naturalnej murawie będą mieli najprawdopodobniej tylko jutro. - Na godzinę 16 mamy zaplanowane zajęcia na głównym boisku Stadionu Śląskiego, zaś w piątek wyjeżdżamy na zgrupowanie. Do Chorzowa wrócimy od razu na Wielkie Derby Śląska - informuje Andrzej Urbańczyk, kierownik drużyny.
W dalszym ciągu pod znakiem zapytania stoi występ Marcina Zająca. "Kicaj" nabawił się urazu, przez co aktualnie nie jest do dyspozycji szkoleniowca "Niebieskich". - Marcin był na badaniach i czekamy teraz na wynik rezonansu. Wszystko będziemy wiedzieć, kiedy go otrzymamy - twierdzi Urbańczyk.
źródło: Niebiescy.pl