Piłkarze zdecydowanej większości klubów ekstraklasy otrzymywali ostatnio zaproszenia od selekcjonera Leo Beenhakkera. Ostatnim zawodnikiem chorzowskiego Ruchu, który został powołany do Reprezentacji Polski, był przed rokiem Grzegorz Baran. Na to miano zapracował sobie po derbowym zwycięstwie z Górnikiem Zabrze na Stadionie Śląskim. I tak wystąpił w tylko jednym meczu reprezentacji. W dodatku nieoficjalnym.
- Dziwi mnie, że którykolwiek zawodnik Ruchu nie otrzymał w ostatnich miesiącach powołania do kadry. Jest w naszym zespole kilku fajnych chłopaków, którzy powinni zostać sprawdzeni - przekonuje Marcin Nowacki, rozgrywający ósmej drużyny w Polsce. Za faworyta wskazuje Rafała Grodzickiego. - Równą formą od początku sezonu zasłużył sobie na to. Podobnie zresztą jak Maciej Sadlok. Obaj nasi stoperzy zrobili ogromne postępy - podkreśla.
Więcej na SportSlaski.pl