Dobra wiadomość - 25 tys. wejściówek na Wielkie Derby Śląska już sprzedanych. Zła wiadomość - meteorolodzy ostrzegają, że w dniu meczu Śląski może zmagać się z zimową zawieruchą.
Na to spotkanie kibice Ruchu i Górnika czekali od wielu tygodni. Niekończące się rozmowy w sprawie podziału i cen biletów, negocjacje dotyczące podpisania umowy na użyczenie Stadionu Śląskiego są już na szczęście przeszłością.
Działacze klubów z Chorzowa i Zabrza oraz Marek Szczerbowski, dyrektor obiektu, w końcu usiedli przy jednym stole. - Dziś Ruch jest na Śląskim jeszcze gościem, ale 28 lutego będzie gospodarzem. Cieszę się, że działacze Ruchu po raz kolejny podjęli to wyzwanie. To będzie wielki mecz! - zacierał ręce Szczerbowski.
Jędrzej Jędrych, prezes Górnika, dużo mówił o promocji. - Po takich meczach dzieci chcą grać w piłkę nożną - podkreślał.
Prezes drużyny z Zabrza nie był taki radosny jak działacze Ruchu, a to pewnie dlatego, że przed oczami miał ligową tabelę, w której jego Górnik zajmuje ostatnią pozycję. - Wierzę, że po spotkaniu z Ruchem zaczniemy piąć się w górę - uśmiechnął się niepewnie. Dariusz Smagorowicz, przewodniczący rady nadzorczej Ruchu, odczytał słowa Jędrycha w sposób dosłowny. - Właśnie tego wam życzymy, ale dopiero po derbach - żartował.
Działacze "Niebieskich" przedstawili sponsora meczu (będzie nim Warka) oraz firmę energetyczną Tauron, której reklama trafi na koszulki piłkarzy z Chorzowa. - Umowa o współpracy dotyczy na razie jednego spotkania, ale wierzymy, że będzie kontynuowana - mówiła Marzena Mrozik, dyrektorka klubu ds. marketingu.
Z 41 tys. przygotowanych wejściówek na mecz 25 tys. jest już sprzedanych bądź zarezerwowanych. Do tej pory można było je zamawiać za pośrednictwem klubów i internetu. Teraz bilety będzie można również kupić razem z gazetą i tabletkami od bólu głowy w... kiosku Ruchu.
Na Śląsku wejściówki będzie można nabyć w wybranych kioskach w Chorzowie, Katowicach, Mikołowie i Rybniku. Podobne punkty kibice znajdą też na ulicach Warszawy, Białegostoku, Łodzi, Wrocławia, Lublina czy Krakowa. - To absolutna nowość. Do tej formy sprzedaży trafią specjalne bilety. Przy ich zakupie trzeba się wylegitymować. Na stadionie nikt nie może być anonimowy - stwierdził Krzysztof Hermanowicz, szef bezpieczeństwa podczas WDŚ.
Działacze obu klubów podkreślali, że rozmawiają z kibicami o sportowej atmosferze derbów. Podobnie zachował się też Szczerbowski. - Mam z kibicami obu klubów bardzo dobry kontakt. Zapewniają mnie, że będzie bezpiecznie - mówił. Po raz kolejny na Śląskim odbędzie się trening dopingu - to pomysł fanów "Niebieskich". Sympatycy obu klubów dostaną też zgodę na zamontowanie dodatkowych urządzeń nagłaśniających.
Podczas spotkania zastanawiano się też, gdzie usiądą kibice Górnika, którzy kupią bilety w wolnej sprzedaży. - Na pewno nie zmieszczą się w sektorach dla fanów z Zabrza, bo te będą pełne. Nie ma też co liczyć na to, że zostaną dla nich otwarte kolejne sektory. Będą musieli usiąść razem z chorzowianami - wyjaśnił Hermanowicz.
Złe informacje dotyczą prognozy pogody. Dyrektor Szczerbowski dzwonił do zaprzyjaźnionego meteorologa i ten zdrowo go nastraszył. - Przez najbliższe dwa tygodnie będzie zimo i śnieżnie. Chyba nie muszę mówić, że służby porządkowe czeka wielkie wyzwanie - mówił Szczerbowski.
Mecz z Górnikiem to dla Ruchu tylko początek gry na Śląskim w rundzie wiosennej. Z powodu remontu na Cichej "Niebiescy" mają występować na Śląskim do końca sezonu. - Ten stadion musi mieć swojego gospodarza - podkreślał Szczerbowski, ale też dodał, że umowa na pozostałe mecze jeszcze nie jest podpisana. Gdyby strony nie doszły do porozumienia, Ruch musiałby szukać zastępczego obiektu.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice