Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska Wrocław):
- W dniu dzisiejszym udało nam się wygrać mecz. Uważam, że Ruch Chorzów na pewno się odbije, bo obecnie ma ciężki okres. Chciałbym pogratulować moim zawodnikom, że "wyrzucili" z głowy zmianę stadionu na Olimpijski, grę przy pustych trybunach, sprawę kartek i zagrali dzisiaj bardzo dobre spotkanie. Byliśmy zespołem lepszym i to trzeba powiedzieć. Szkoda, że trafiło to akurat na Ruch Chorzów, na tak zasłużony klub. Uważam, że jeszcze jest dużo meczy i ten zespół na pewno się obroni.
Marek Wleciałowski (trener Ruchu Chorzów):
- Drużyna, która zdobywa bramki, zdobywa punkty jest zawsze lepsza. Obecnie dobrym posunięciem jest przeanalizować sytuację, ponieważ podjęcie jakiejkolwiek decyzji w tym momencie jest przedwczesne. Pewne zmiany dzisiaj były wymuszone. Grzegorz Bonk zgłosił kontuzję w przerwie i musiałem dokonać korekty. Uważam, że była to najlepsza z możliwych decyzji. Podczas spotkania ucierpiał również Grzegorz Baran. Lekarz uznał, że nie może on dalej grać, ale ja chciałem zamienić z Grzegorzem kilka słów i po chwili wrócił on na boisko.