Piotr Kieruzel (obrońca Ruchu):
- Mamy w nogach ciężki obóz przygotowawczy, a dodatkowo dzisiaj rano mieliśmy trening. Jest to może jakieś usprawiedliwienie, ale porażka 3:0 z I-ligowcem na pewno nas nie zadowala. Forma ma przyjść na mecz z Górnikiem. Jak na razie ładowaliśmy akumulatory i nogi są mocno nabite. Jestem pełen optymizmu i myślę, że na derby cały zespół będzie w dobrej formie. Gdybyśmy się spotkali z Widzewem w dniu meczu z Górnikiem wynik na pewno byłby inny. Być może byłoby również 3:0, ale w drugą stronę.
Moja współpraca z Maćkiem Sadlokiem z meczu na mecz układa się coraz lepiej. Wiadomo, że pierwszą parę stoperów tworzą Maciek z "Grodkiem" (Rafałem Grodzickim - przyp. red.), ale Rafał nie będzie mógł zagrać w Wielkich Derbach Śląska z powodu kartek. Kadra na zgrupowanie w Turcji zostanie ogłoszona w poniedziałek i wierzę, że znajdzie się dla mnie miejsce w samolocie. Jeśli tak się stanie to będę się starał wypaść jak najlepiej na obozie i móc zagrać obok Maćka. Jest to moje marzenie na najbliższy miesiąc.
Jeżeli dostanę szansę gry, to będzie to dla mnie - jeszcze niedoświadczonego zawodnika - olbrzymim sprawdzianem. Debiut w takim meczu i przy takiej publiczności to naprawdę fantastyczna sprawa. Jest to na pewno wyróżnienie dla mnie i dla Maćka, że w tak młodym wieku mówi się, iż możemy tworzyć razem duet stoperów na boisku. Trener w nas wierzy, a my chcemy się pokazać i zwrócić na siebie uwagę. To właściwie dopiero początek naszej przygody z piłką, ale myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. (neo)
Grzegorz Baran (pomocnik Ruchu):
- Wierzę, że nasza forma się ustabilizuje. Zresztą na razie nie ma jej w ogóle, ale jesteśmy w takim okresie przygotowań, że nie należy specjalnie się tym martwić. Mecz z Widzewem potraktowaliśmy więc jako jednostkę treningową. Cały czas pracujemy nad dynamiką. Widać też, że brakuje nam świeżości. (may)
Łukasz Janoszka (napastnik Ruchu):
- Szkoda, że nie udało mi się zdobyć bramki, przy uderzeniu z pierwszej połowy zabrakło trochę szczęścia. Ostatnio trenowaliśmy na sztucznych nawierzchniach, a dziś wystąpiliśmy na naturalnej, grząskiej murawie. Trzeba się już powoli przestawiać, bo początek rozgrywek ligowych coraz bliżej. (may)
Krzysztof Pilarz (bramkarz Ruchu):
- Ciężko pracowaliśmy na obozie i odczuwamy to, mamy "ciężkie" nogi. Stąd pewnie styl naszej gry nie jest najlepszy. Ale miejmy nadzieję, że będzie lepiej. Obyśmy w Turcji odpowiednio doszlifowali formę. Liga nas zweryfikuje. (may)
Wojciech Jarmuż (pomocnik Widzewa):
- Jesteśmy w trakcie przygotowań i nasza forma być może nie jest najwyższa. Ruch trenuje już w przerwie dłużej od nas i bardziej odczuwa zmęczenie. My ćwiczymy dużo, ale są to bardziej zajęcia siłowe. Wkrótce wyjeżdżamy do Tunezji i tam będziemy pracować nad techniką. Cieszę się, że mecz w Chorzowie nam wyszedł, a swój występ oceniam poprawnie. (may)
Tomasz Lisowski (obrońca Widzewa):
- Wygrana cieszy, bo w końcu o to walczyliśmy, ale nie wynik jest najważniejszy. Teraz bardziej istotne jest zgrywanie zespołu. Ciężko trenowaliśmy w Spale, a ostatnie dwa dni trener Janas potraktował nas na treningach lżej. Dzięki temu czuliśmy przed meczem z Ruchem głód piłki. Trzeba natomiast przyznać, że przeciwnik nam specjalnie nie zagroził, a my po prostu zrobiliśmy swoje i wygraliśmy. (may)
źródło: Niebiescy.pl