Maciej Scherfchen ma dziś rozmawiać z dyrektorem Mirosławem Mosórem w sprawie renegocjowania dotychczasowego kontraktu.
Kurs euro w ostatnim czasie poszedł w górę i "Szeryf" nieoczekiwanie stał się największym obciążeniem finansowym spółki. - Każda ze stron podpisała umowę, więc powinna wywiązywać się z zawartych w niej ustaleń - uważa doświadczony pomocnik, którego w gdyńskiej Arce chętnie widziałby Czesław Michniewicz. - Nie wyobrażam sobie formacji środkowej bez Maćka, jednak będzie musiał nas zrozumieć i nieco zmniejszyć oczekiwania. Jeśli nie, to będziemy musieli się rozejść - mówi Mosór.
źródło: Sport / SportSlaski.pl