Siemianowicki klub Szarotka pękał w szwach podczas spotkania kibiców z piłkarzami Ruchu Chorzów.
» Zobacz zdjęcia ze spotkania z piłkarzami
Imprezę zorganizował Fan Club z Siemianowic Śląskich. Kibice zaprosili do swojego miasta czterech zawodników "Niebieskich": Wojciecha Grzyba, Matko Perdijicia, Macieja Scherfchena i Artura Sobiecha.
Spotkanie w Siemianowicach było szczególne dla kapitana Ruchu. – Jeszcze nie tak dawno mieszkałem na Bytkowie i pamiętam jak śpiewaliście mi pod oknami – uśmiechał się "Grzybek". – Ale to tylko potwierdza, że Siemianowice to typowo niebieskie miasto – dodawał po chwili.
Wypowiedzi zawodników często były przerywane oklaskami. Sympatycy najczęściej pytali o Wielkie Derby Śląska, które zostaną rozegrane za ponad miesiąc. – Jak wasza forma? – padło pytanie z sali. – Dopiero jesteśmy po kilku treningach i trudno na ten temat cokolwiek powiedzieć, ale to jest dla nas mecz sezonu, więc będziemy mocno zmobilizowani do tego, aby wygrać – mówił Wojtek Grzyb.
– Co sądzicie o zamieszaniu z biletami dla kibiców Górnika? – dopytywali sympatycy. – To jest problem kibiców z Zabrza. Do dyspozycji otrzymali 7,5 tysiąca biletów, a skorzystali z przysługującej im puli 5% pojemności stadionu. Niezależnie jednak od tego, ilu ich będzie, to my najbardziej liczymy na wasz doping - apelowali piłkarze.
Nadal jednak nie wiadomo czy w tym meczu dane będzie zagrać Maciejowi Scherfchenowi. – Bardzo chciałbym zostać w Chorzowie, bo zżyłem się z chłopakami. Tutejsza atmosfera bardzo mi odpowiada. Ale o tym czy zostanę w Ruchu zadecyduje właściciel klubu – tłumaczył „Szeryf”, ucinając jednocześnie spekulacje jakoby miał przejść do Arki Gdynia.
Na spotkaniu zjawiło się bardzo wielu młodych sympatyków. Fan Club z Siemianowic postanowił ich obdarować kibicowskimi gadżetami. Piłkarze rozdawali natomiast autogramy i kalendarzyki klubowe.
źródło: Niebiescy.pl