Daniel Feruga dziś dołączył do zespołu GKS-u Jastrzębie, który od soboty przebywa na zgrupowaniu w Wiśle. 21-letni pomocnik zostanie do końca sezonu wypożyczony z Ruchu Chorzów.
Feruga trafił do Ruchu przed rokiem z Gwarka Zabrze za niemałe pieniądze. Mówi się nieoficjalnie nawet o kilkuset tysiącach złotych! Piłkarz zadebiutował w ekstraklasie za kadencji Duszana Radolskiego. Z kadry pierwszego zespołu zniknął, kiedy szkoleniowcem został Bogusław Pietrzak. - Moja sytuacja w Ruchu była trudna. Zostałem odesłany przez tego pana do Młodej Ekstraklasy. Nie dowiedziałem się dlaczego. Dlatego zmiana barw była koniecznością. Musiałem uciekać z Chorzowa - twierdzi Feruga.
Co na to Pietrzak? - Nie zamierzam naszych wewnętrznych spraw i problemów wynosić z budynku klubowego - zaznacza szkoleniowiec Ruchu.
Już w grudniu pojawił się temat transferu Ferugi do Podbeskidzia Bielsko-Biała. - Zależało mi na nim, bo trener Brosz chciał, abym dołączył do jego zespołu. Poza tym z rodzinnego domu do Bielska mam bardzo blisko. Teraz się nie udało, ale nie chciałbym, aby temat wygasł. Może wróci za pół roku? - zastanawia się młody gracz, który wiosną najpewniej grał będzie w Jastrzębiu, do którego zostanie wypożyczony.
- Nie jestem w szczytowej formie, bo od dawna nie grałem w dorosłych rozgrywkach. Zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego chciałbym trenować więcej od innych graczy GKS-u. Będę rozmawiał na ten temat z trenerem Jerzym Wyrobkiem. Zamierzam wnieść coś do zespołu, pomóc mu, a jednocześnie sobie. Wierzę, że Jastrzębie będzie dla mnie odskocznią - dodaje Feruga, który nim trafił do Ruchu, przebywał na testach, chociażby w niemieckim VfL Wolfsburg, czy holenderskim SC Heereveen.
W poniedziałek do ekipy GKS-u Jastrzębie powinien dołączyć inny gracz Ruchu - Michał Haftkowski, borykający się aktualnie z drobnym urazem.
źródło: SportSlaski.pl