Do chorzowskiej drużyny wciąż przymierzani są nowi gracze. - Tak, jak mówiliśmy wcześniej, nie należy spodziewać się nazwisk powalających na kolana - mówił przed poniedziałkowym treningiem szkoleniowiec "Niebieskich" Bogusław Pietrzak. Dodał też, że większość sprawdzanych zawodników będzie niedoświadczonych i testowanych z myślą o grze w zespole Młodej Ekstraklasy. Niejako na potwierdzenie tych słów do Chorzowa zawitał Norbert Górski z Nidy Pińczów. Z pierwszą drużyną Ruchu trenuje też Tomasz Judkowiak, 24-letni bramkarz, który zdołał już zadebiutować w Ekstraklasie, a obecnie gra w drugoligowej Stali Poniatowa.
Teraz działacze czternastokrotnego mistrza Polski zarzucili sieci na Łukasza Burligę z krakowskiej Wisły. Zawodnik ten był już przy Cichej testowany półtora roku temu. Zagrał wtedy pół godziny w meczu towarzyskim z GKS Jastrzębie, ale ostatecznie nie przekonał do siebie ówczesnego trenera "Niebieskich", Duszana Radolsky'ego. Teraz włodarze Ruchu chcą juniora "Białej Gwiazdy" wypożyczyć w zimowym oknie transferowym.
Niespełna 21-letni gracz występuje na szczeblu Młodej Ekstraklasy i w bieżących rozgrywkach imponuje skutecznością - w 12 spotkaniach zanotował 12 goli! Jest to fakt tym bardziej godny uwagi, że Burliga wystawiany jest na prawej pomocy. Przez trenera ekipy seniorów Wisły, Macieja Skorżę był zresztą próbowany nawet w defensywie. Snajperskim nosem piłkarz zabłysnął w 5. kolejce rozgrywek ME. W starciu z Lechem Poznań pokonał bramkarza rywali aż czterokrotnie. Po tym wyczynie "Bury" przyznawał, że myśli o grze na wyższym szczeblu. - Przebicie się do pierwszego zespołu będzie niezwykle trudne. Być może pójdę w ślady Rafała Boguskiego, który najpierw został wypożyczony do GKS Bełchatów, a teraz ma już pewne miejsce w składzie Wisły - mówił kilka miesięcy temu Łukasz Burliga.
źródło: Niebiescy.pl
fot. Marcin Miler