Jutro wieczorem wznawiają treningi piłkarze z Chorzowa. Nie wiadomo, czy na zajęciach pojawi się ktoś nowy. Na pewno będzie za to Marcin Nowacki.
Rozgrywający Ruchu był ostatnio przymierzany przez prasę do Widzewa Łódź. - Może i coś w tym jest? - zastanawia się Nowacki. - Ale ze mną nikt się nie kontaktował. Dlatego traktuję ten temat wyłącznie jako pogłoskę - zaznacza i zapewnia, że jutro stawi się na pierwszym tegorocznym treningu na Cichej. - Na sto procent - uśmiecha się "Mały".
Zbiórkę wyznaczono na nietypową godzinę, bo dopiero 18:00. Ćwiczenia odbędą się przy sztucznym świetle. Najpierw jednak działacze porozmawiają z piłkarzami, którzy publicznie mówili ostatnio o zaległościach płacowych, jakie ma wobec nich klub. - Jest lekki poślizg. Musimy się uzbroić w cierpliwość. Zresztą przeczytałem w wywiadzie z Mariuszem Klimkiem, że część pieniędzy została już wypłacona. Jadę do Chorzowa na luzie - dodaje Nowacki.
źródło: SportSlaski.pl