Ruch Chorzów przekazał Górnikowi na derbowy mecz, zaplanowany 28 lutego na Stadionie Śląskim, 7,5 tysiąca biletów. Zabrzanie liczą, że otrzymają jeszcze więcej wejściówek.
Minimum, jakie "Niebiescy" muszą przekazać gościom, to 2 tysiące biletów. - Zdajemy sobie z tego sprawę. Ruch nie ma obowiązku, by dawać nam więcej wejściówek. To jest gest dobrej woli z ich strony wobec Górnika - mówi prezes Górnika, Jędrzej Jędrych. - Z drugiej strony wiemy, że zapotrzebowanie ze strony naszych kibiców jest większe. Rok temu obie grupy stworzyły na trybunach niezapomnianą atmosferę. Byłoby sympatycznie, gdyby ta sytuacja mogła się powtórzyć. W pierwszych dniach stycznia spotykamy się z naszymi kibicami w tej sprawie, chcemy wysłuchać ich pomysłów i uwag. Wiem, że chcieliby więcej biletów, mieli też uwagi do cen - dodaje Jędrych.
Dlaczego Ruch tym razem nie przyznał zabrzanom większej liczby wejściówek? - Ważny był głos policji. Chodziło też o to, by dla kibiców można było przeznaczyć sektory, z których jest najlepsza widoczność, czyli pod nieistniejącą już wieżą. Można było tak zrobić tylko przy założeniu, że Górnik dostanie mniej biletów. Sektory buforowe są przecież koniecznością - tłumaczy Mirosław Mosór, dyrektor Ruchu.
źródło: Sport