Ilekroć jesienią Niebiescy pojawiali się na szklanym ekranie, tylekroć budżet klubowy był zasilany kwotą
140 tys. zł. To sporo, zwłaszcza że nasi działacze na sprzedaży biletów, w tym samym czasie, zarabiali średnio
ok. 110 tys. zł za mecz. Wpływy z transmisji "na żywo", to jednak nie wszystko na co działacze mogą liczyć w stosunkach z Canal Plus.
Za prawo do pokazywania rozgrywek Ekstraklasy w sezonie 2008/09 francuska stacja telewizyjna zapłaciła
120 mln zł. Połowa z tego -
60 mln zł - została rozdzielona po równo między wszystkie kluby, tj. 16. Zatem już z racji występowania w najwyższej klasie rozgrywkowej każdy klub otrzymał
3,75 mln zł! Na koniec rozgrywek zostanie rozdzielone
30 mln zł. Za kryterium rozdziału posłuży miejsce zajęte w tabeli po rozegraniu ostatniej kolejki. Ostatnia ćwiartka z całego tortu –
30 mln zł - rozdysponowywana jest w zależności od ilości transmisji na żywo. Za mecz transmitowany "live" Canal Plus płaci każdej drużynie
140 tys. zł i nie ma znaczenia czy występuje ona w roli gospodarza, czy gościa. O wyborze transmisji meczu decyduje kilka czynników. Brane pod uwagę jest miejsce drużyny w tabeli, atrakcyjność spotkania, czego przykładem są mecze derbowe, a także frekwencja na stadionie oraz ilość kibiców zainteresowanych obejrzeniem meczu w całej Polsce. Do tej pory Canal Plus przeprowadził 50 transmisji, a podział rozdysponowanych transz kształtuje się następująco:
| Klub | Miejsce w tabeli | Na żywo w Canal + | Suma |
| Wisła K | 4 | 15 razy | 2,1 mln zł |
| Legia W | 2 | 14 razy | 1,96 mln zł |
| Lech P | 1 | 13 razy | 1,82 mln zł |
| Polonia W | 3 | 9 razy | 1,26 mln zł |
| Ruch Ch | 8 | 6 razy | 840 tys. zł |
| Górnik Z | 16 | 6 razy | 840 tys. zł |
| Lechia G | 11 | 6 razy | 840 tys. zł |
| Śląsk W | 6 | 5 razy | 700 tys. zł |
| Arka G | 7 | 5 razy | 700 tys. zł |
| GKS B | 5 | 4 razy | 560 tys. zł |
| Odra W | 12 | 4 razy | 560 tys. zł |
| Cracovia K | 15 | 4 razy | 560 tys. zł |
| Jagiellonia B | 10 | 3 razy | 420 tys. zł |
| ŁKS Ł | 13 | 3 razy | 420 tys. zł |
| Polonia B | 9 | 2 razy | 280 tys. zł |
| Piast G | 14 | 1 raz | 140 tys. zł |
| Suma | - - - | 100 razy | 14 mln zł |
Przychody z racji transmisji spotkań przez Canal Plus po rozegraniu XVII jesiennych kolejek sezonu 2008/09.
Najczęściej na szklanym ekranie pojawiały się drużyny, które zajmują najwyższe miejsca w tabeli. Cztery pierwsze otrzymały
7,14 mln zł, czyli niemalże dokładnie tyle samo ile pozostałe 12 zespołów. Śląskie kluby otrzymały razem
2,66 mln zł. Biorąc pod uwagę, że jest ich pięć, to kwota ta nie jest oszałamiająca. Poza meczami Ruchu z Górnikiem inne śląskie derby nie cieszyły się uznaniem osób pracujących w Canal Plus, a przecież pojedynki Ruchu z Polonią Bytom mają dłuższą historię, niż Wielkie Derby Śląska.
Pojedynki z udziałem Niebieskich były transmitowane sześciokrotnie. Dwa z nich relacjonowane były ze stadionu przy ul. Cichej. Niebiescy wygrali w nich z
Cracovią oraz
Lechem. Dwa pojedynki transmitowano ze Stadionu Śląskiego, kiedy to Ruch w roli gospodarza podejmował
Legię i
Wisłę Kraków.
Górnik Zabrze i
Wisła to przeciwnicy, z którymi Ruch zmierzył się na wyjazdach i podczas tych spotkań również zostały przeprowadzone relacje "live".
W obecnym sezonie
Ruch na swej "medialności" zarobił
4,59 mln zł. Nawet najmniej pokazywany Piast Gliwice otrzymał
3,89 mln zł. Z całą pewnością transze z Canal Plus to w przypadku wielu klubów lwia część całego budżetu. Wpływy te także powodują różnice w budżetach pomiędzy drużynami Ekstraklasy a I ligi. Te drugie mogą liczyć, w przypadku telewizji publicznej na przelewy rzędu paru tysięcy złotych.
28 lutego 2009 roku Niebiescy zmierzą się w Wielkich Derbach Śląska z Górnikiem Zabrze. Oby dwa kluby zapewne wzbogacą swoje konta kolejnymi 140 tys. zł. Canal Plus powinien przeprowadzić wiosną także transmisję z meczu Ruchu w Poznaniu. W zeszłym sezonie padło na stadionie przy ul. Bułgarskiej osiem goli, a na trybunach zasiadło ponad 20 tys. kibiców. Jak będzie z transmisjami w innych wiosennych spotkaniach z udziałem Ruchu zobaczymy. Jedno jest pewne, warto dbać o medialność, bo ta jest w coraz wyższej cenie.
Marco z FC Katowice