W Chorzowie rozpoczynają się poszukiwania piłkarzy, którzy mieliby wzmocnić wiosną kadrę "Niebieskich". Najbardziej pożądani piłkarze, to nominalni napastnicy i środkowi obrońcy.
Kłopoty ze skutecznością to jeden z największych problem chorzowskiej drużyny. Bogusław Pietrzak mimo wielu prób i roszad w składzie, nie znalazł w swoje kadrze strzelca, który przekonałby szkoleniowca regularnym trafianiem do siatki. - To wielki mankament tego zespołu. Znalezienie bramkostrzelnego napastnika, to jeden z najważniejszych punktów zimowych poszukiwań transferowych - nie ukrywa szkoleniowiec Ruchu.
W klubie nie ukrywają, że na liście życzeń Pietrzaka znalazł się Łukasz Cichos. 26-letni napastnik pierwszoligowego Tura Turek zwrócił na siebie uwagę strzelając jesienią 10 bramek na zapleczu ekstraklasy.
Były zawodnik KSZO Ostrowiec, Aluminium Konin i Jaroty Jarocin do tej pory nie występował na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej. Jego jesienny dorobek wzbudził jednak spore zainteresowanie kilku klubów ekstraklasy, które mają kłopoty ze skutecznością. Oprócz Ruchu piłkarzem zainteresował się też między innymi Piast Gliwice.
- Nie ukrywamy, że to utrudnia rozmowy. Większa ilość chętnych do pozyskania piłkarza powoduje podniesienie ceny... W każdym bądź razie mogę przyznać, że takie rozmowy są prowadzone, ale na dzień dzisiejszy trudno przewidzieć ich efekt - podkreśla Mirosław Mosór, dyrektor Ruchu.
W klubie zaprzeczają jednak, że Ruch interesuje się Grzegorzem Podstawkiem z Polonii Bytom. - W okresie zimowy sporo się plotkuje, więc tę informację zaliczam do plotek - dodaje dyrektor.
Działacze "Niebieskich" przyznają również, że klub będzie poszukiwał środkowych obrońców. Ma to związek z rozstaniem z dwoma piłkarzami występującymi na tej pozycji: Tonim Golemem oraz Ireneuszem Adamskim. - Irek wiele dla nas zrobił, nie będziemy mu robili problemu z odejściem, jeśli będzie miał jakieś oferty - oznajmił Mosór.
Natomiast na angaż na Cichej raczej nie ma co liczyć Słowak Lubomir Guldan. - To byłoby jego czwarte podejście do naszego klubu. A tak przy okazji, to ciekawe czy zdołał już rozwiązać swój kontrakt - uśmiecha się Mosór.
Guldan latem dwukrotnie pojawiał się w Chorzowie, ale kiedy sprawa jego transferu wydawała się już przesądzona, okazało się, że piłkarz wciąż ma ważny kontrakt ze szwajcarskim FC Thun 1898. Dyrektor "Niebieskich" przyznaje jednak, że ma zamiar spotkać się w najbliższym czasie z menadżerem Guldana, a także innych Słowaków występujących w Ruchu. - Jestem umówiony na rozmowę z Emilem Kovaroviciem. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Być może pojawi się jakiś ciekawy temat - tłumaczy.
Chorzowski klub bierze natomiast pod uwagę zatrudnienie Wojciecha Białka z Zagłębia Sosnowiec. 21-letni obrońca, to jeden z wyróżniających się zawodników drugoligowca.
Na Cichej chętnie widzieliby również Pawła Magdonia. Niestety piłkarz jest związany ważnym kontraktem z GKS-em Bełchatów. W klubie mówi się również o Dariuszu Kołodzieju z Górnika Zabrze i Marcinie Baszczyńskim z Wisły Kraków. 31-letni obrońca "Białej Gwiazdy" byłby sporym wzmocnieniem "Niebieskich", ale wszystko zależy od tego, czy rozwiąże on umowę z krakowskim klubem. - Pozyskamy zimą dwóch, a może trzech piłkarzy. To nie będzie jakaś wielka rewolucja - podkreśla Mosór, który nie wyklucza, że na Cichą trafi piłkarz uznany na ligowym rynku.
- Okres transferowy, to czas przedświątecznych przymiarek, plotek i podchodów oraz konkretnych działań, na które przyjdzie czas w styczniu. My powoli rozpoczęliśmy nasze działania, ale także przyglądamy się temu, co dzieje się na rynku. Jeśli pojawi się jakaś ciekawa oferta piłkarza z "nazwiskiem", to na pewno z niej skorzystamy - dodaje dyrektor "Niebieskich".
źródło: Sport