Marcin Sobczak to największe zaskoczenie na liście transferowej. Najskuteczniejszy piłkarz zespołu ma zostać wiosną wypożyczony, ponieważ nie spełnił pokładanych w nim nadziei.
Piłkarz mimo, że nie ukrywa rozczarowania, to jednak przyznaje, że spodziewał się takiego obrotu sprawy. - Trener Pietrzak nie stawiał na mnie, więc byłem pewny, że znajdę się na liście transferowej. Nie miałem wątpliwości, że zimą zostanę wypożyczony bądź sprzedany - podkreśla Sobczak, który jesienią strzelił dla Ruchu siedem goli (trzy w meczach ekstraklasy, tyle samo w rozgrywkach o Puchar Ekstraklasy oraz jedno trafienie w Pucharze Polski). Do tego bilansu Sobczak może doliczyć trzy gole w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. - Mimo, że jestem najlepszym strzelcem drużyny, to nie widzę sensu pozostawania na Cichej. Przy panu Pietrzaku nie mam tu czego szukać, bo mało prawdopodobne jest to, abym dostał jeszcze szansę na grę. No a nie muszę dodawać, że bardziej zależy mi na występach w drużynie seniorskiej niż młodzieżowej - mówi "Bizon".
W chorzowskim klubie przekonują jednak, że chcą 21–letniego napastnika wyłącznie wypożyczyć. - Chcemy, aby na wypożyczeniu zyskał tak jak Łukasz Janoszka. To zdolny chłopak, ale musi grać regularnie - podkreśla Mirosław Mosór, dyrektor "Niebieskich". Tak jak Janoszka, Sobczak mógłby zatem znacznie więcej grać w drużynie GKS Katowice. - Jeśli pojawiłaby się propozycja z Katowic na pewno bym ją rozważył. Na razie jednak sprawa jest bardzo świeża i na Cichą nie wpłynęło jeszcze zapytanie z żadnego klubu. Zależy mi jednak na regularnym graniu i to jest dla mnie obecnie najważniejsze. Liczę na szybkie rozwiązanie w tej sprawie - dodaje piłkarz.
Ruch będzie więc szukał napastnika i pomocnika. Chorzowianie nie rezygnują z Łukasza Cichosa z Tura Turek, a mówią też o Dariuszu Kołodzieju z Górnika Zabrze. - Pozyskamy zimą dwóch, trzech piłkarzy. To nie będzie rewolucja - zaznacza Mosór.
Jest jeszcze szansa, że w Chorzowie zostanie Piotr Ćwielong. Po okresie wypożyczenia zawodnik wraca do Wisły, ale Ruch liczy, że na krótko. - Na razie warunki, jakie zaproponował nam krakowski klub, są nie do przyjęcia, ale drzwi nie są jeszcze zamknięte - tłumaczy Mosór.
Fakt, że na liście transferowej jest Adamski, a wcześniej kontrakt rozwiązał inny stoper, czyli Toni Golem, oznacza, że Ruch na pewno zimą będzie szukał także obrońcy. Czy wróci temat Słowaka Lubomira Guldana? - To już chyba byłoby jego czwarte podejście - śmieje się Mosór. - Jestem umówiony na rozmowę z Emilem Kovaroviciem [menedżer chorzowskich Słowaków - przyp. red.], zobaczymy, co z tego wyniknie - dodaje. Trener Pietrzak na pewno chciałby mieć w drużynie Pawła Magdonia, ale ten jest związany kontraktem z GKS-em Bełchatów.
Szansę na grę w pierwszej drużynie znowu zyska kilku zawodników z Młodej Ekstraklasy. Z Ruchem będą się przygotowywać do sezonu Michał Haftkowski, Bartłomiej Babiarz, Piotr Kieruzel, Dawid Szczypior i prawdopodobnie Bartosz Flis. Oprócz Janoszki po okresie wypożyczenia do klubu wraca też Michał Brzozowski (Młoda Ekstraklasa), Radosław Mikołajek ma nadal grać w Hetmanie Zamość.
źródło: Sport / Gazeta Wyborcza Katowice