Chorzowskie symbole znane w całej Polsce, czyli Teatr Rozrywki i Ruch, rozpoczynają współpracę! - To będzie wydarzenie bez precedensu - zapowiada Adam Kowalski, asystent dyrektora chorzowskiego teatru.
Pomysł niecodziennej współpracy zrodził się niezależnie na Cichej i w centrum Chorzowa, gdzie znajduje się teatralna scena. - Zapewniam, że myśleliśmy o takiej współpracy, ale pierwszy zadzwonił w tej sprawie Ruch - przyznaje Adam Kowalski, asystent dyrektora chorzowskiego teatru.
Szczegóły współpracy są na razie objęte tajemnicą. Teatr i klub chcą poinformować o nich na specjalnej konferencji prasowej. Już dziś jednak logo niebieskich znajduje się na teatralnym budynku, a kibice mogli wygrywać bilety na przedstawienia w piłkarskich konkursach, które odbywały się w przerwach meczów. Nieoficjalnie mówi się też o wspólnych wejściówkach oraz zniżkach na sportowe i kulturalne wydarzenia w Chorzowie.
- Zarówno Ruch, jak i nasz teatr są znane w całej Polsce. Fajne jest to, że nie musimy ze sobą rywalizować, tylko sobie pomagamy. Może dzięki tej współpracy poszerzymy grono odbiorców? - zastanawia się Kowalski.
Bogdan Kalus, aktor i zagorzały kibic niebieskich, jest zaskoczony pomysłem. - Nie do końca rozumiem, na czym taki mariaż miałby polegać? Każdy teatroman zna repertuar równie dobrze jak kibic terminarz swojej drużyny. Nie wierzę, że dzięki wzajemnej reklamie na premiery do Teatru Rozrywki nagle zaczną przychodzić kibole pod krawatami. No, chyba że na jubileusz klubu, tak jak to było z okazji 80-lecia - mówi pochodzący z Chorzowa aktor.
Kowalski: - Musimy walczyć ze stereotypami! Pokazać, że teatr nie jest skostniałą instytucją. Liczymy, że uda nam się połączyć marketing sportowy i kulturalny.
Marzena Mrozik, która odpowiada w chorzowskim klubie za marketing, podkreśla, że piłkę nożną i teatr łączy więcej, niż się z pozoru wydaje. - Mecz, jak i sztuka teatralna to przecież znakomity sposób na rodzinną rozrywkę - mówi.
Kalus uważa, że na takim układzie bardziej zyskuje jednak Ruch. - Na Śląsku są tylko dwa teatry, które zawsze mają komplet - Teatr Rozrywki i katowicki Korez. Im nie potrzeba reklamy na stadionie, ale już Ruch - jeżeli chodzi o zainteresowanie fanów - wciąż ma rezerwy. Myślę, że teatr może przydać klubowi splendoru - tłumaczy.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice