W piątek o godzinie 18:00 piłkarze Ruchu po raz trzeci w tej rundzie wybiegną na boisko, by rywalizować o ligowe punkty. Przeciwnikiem podopiecznych trenera Wleciałowskiego będzie jedenasta w tabeli Lechia Gdańsk.
Atmosfera w Chorzowie na pewno nie jest za ciekawa. Piłkarze, działacze, a przede wszystkim kibice „Niebieskich” inaczej wyobrażali sobie bowiem początek rundy wiosennej. Ruch zaczął od falstartu, dwukrotnie bezbramkowo remisując z drużynami, które były absolutnie w jego zasięgu. Jeśli do tego dodać jeszcze odjęcie 6 punktów za zaległości finansowe wobec byłych piłkarzy i trenerów, to powstaje nieciekawy obraz drużyny, która miała walczyć o awans do ekstraklasy.
Rundę rewanżową Lechiści rozpoczęli od porażki. W pierwszej kolejce ulegli wysoko łódzkiemu Widzewowi 0-4, by już w kolejnym meczu pokonać Zagłębie Sosnowiec 2-0. Gdańszczanie, pod wodzą Marcina Kaczmarka, w 19 kolejkach zdobyli 23 punkty strzelając 21 bramek, tracąc 26. Statystyka potwierdza, że są zdecydowanie drużyną własnego boiska. Na własnym terenie "biało-zieloni" zdobyli 17 oczek, a tylko 6 grając w meczach wyjazdowych. Ciekawostką jest fakt, że „Mały Bobo” jest trenerem, który może się pochwalić najdłuższym stażem w macierzystym klubie spośród wszystkich trenerów aktualnie prowadzących drużyny II-ligowe. Prowadzi on zespół od maja 2004 roku.
W przerwie zimowej Lechii nie opuścił żaden z zawodników decydujących o obliczu zespołu. Jednocześnie do klubu sprowadzono kilku piłkarzy z pierwszoligową przeszłością (Manuszewski, Król, Siklić, Piątek) oraz mającego za sobą występy w ligach europejskich (głównie belgijskiej), młodszego z braci Kubików - Łukasza. Największą gwiazdą pozostaje Sławomir Wojciechowski, występujący niegdyś w słynnym Bayernie Monachium.
Ruch do tej pory z Lechią spotkał się siedmiokrotnie, po 3 razy wygrywała każda z drużyn, a w jednym przypadku padł remis. Bilans bramek: 5-6 dla rywala. Dla starszych kibiców Ruchu w pamięci pozostał zapewne baraż z 1987 roku, który decydował o pozostaniu w pierwszej lidze, zakończony rezultatem 1:2.
W drużynie gości na pewno nie wystąpi kontuzjowany Jakub Biskup oraz zawieszony za kartki Piotr Cetnarowicz. Z takiego samego powodu w naszym zespole nie zagra Bonk, a także kontuzjowani Janoszka, Rajman, Kośmicki oraz Łudziński. Do składu po odbyciu kary za czerwoną kartkę wraca Mariusz Śrutwa, który – kto wie- może okaże się lekiem na niemoc strzelecką drużyny „Nebieskich” ?
Przypuszczalne składy:
Lechia: Sobański - Pęczak, Janus, Manuszewski, Siklić - Piątek, Szczepiński, Kubik, Kalkowski - Król, Rusinek.
Ruch: Paśnik - Smarzyński, Balul, Baran, Makuch - Petasz, Grzyb, Pulkowski, Basta - Śrutwa, Mikulenas.